Najbliższe okno transferowe będzie wyjątkowe. Raz z powodu jego terminu, a dwa z racji przewidywanego załamania cen na rynku poprzez epidemię koronawirusa.
Rakiticiowi nie podoba się zachowanie Barcy względem jego osoby.
Największe europejskie kluby zdają sobie sprawę, że o rekordowe transferowy może być niezwykle trudno. Na przykład Barcelona chętnie widziałaby u siebie Lautaro Martineza, jednak Inter żąda za niego ponad 100 milionów euro. Blaugrana chciałaby obniżyć kwotę transakcji poprzez włączenie jednego z niechcianych zawodników do transakcji. Jednym z najnowszych pomysłów jest oddanie Rubena Semedo do Manchesteru City, mistrzowie Anglii przekazaliby Joao Cancelo do Interu, a Martinez trafiłby do stolicy Katalonii.
To nie jedyna wymiana o jakiej myśli Barca. „Sport” twierdzi, że mistrzowie Hiszpanii chętnie przygarnęliby Mattię de Sciglio oraz Miralema Pjanicia. Do Juventusu zaś mieliby powędrować Ivan Rakitić oraz Jean-Clair Todibo. Chorwat w niedalekiej przeszłości stwierdził, że nie godzi się na traktowanie go jak worka z ziemniakami.
Nota bene Juve już znalazło potencjalnego następce Pjanicia. Miałby nim być Houssem Aouar z Lyonu.
Szczególnie mocno nastawiona na wymiany piłkarzy jest Barca. Czy katalońskie plany wzmocnienia kadry bez przesadnych wydatków okażą się skuteczne?
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.