Po trzech dniach wolnego, w drugi dzień świąt piłkarze Jagiellonii Białystok wrócili do treningów, tym samym rozpoczynając przygotowania do sobotniego meczu z Polonią w Bytomiu – czytamy na oficjalnym portalu wicelidera Ekstraklasy.
Poniedziałkowe zajęcia były nieco luźniejsze, jednak we wtorek zespół trenował już dwukrotnie na pełnych obrotach. Po trzech kolejnych wygranych atmosfera w zespole jest znakomita. – Do meczu zostało jeszcze cztery dni ale już po ostatnich zajęciach było widać, że wszyscy wyczekują meczu z Polonią – mówi Jarosław Lato, który potwierdza, iż na siedem kolejek przed końcem sezonu Jaga wywalczyła sobie dobra pozycję wyjściowa przed finiszem.
– Trzy czwarte sezonu pracowaliśmy na to, co osiągamy na dzień dzisiejszy i nawet nikt nie dopuszcza myśli, że możemy to zmarnować. Nie wypada nie powalczyć, skoro po ostatniej kolejce nasza przewaga nad czwartym zespołem urosła do ośmiu punktów. Nie mówmy o miejscach, a po prostu wygrajmy każdy kolejny mecz, a wykładnikiem na koniec sezonu będzie tabela – kontynuuje 33-letni zawodnik.
Spośród drużyn, z którymi pozostało się zmierzyć żółto-czerwonym w bieżących rozgrywkach jedynie stołeczne zespoły Polonii i Legii walczą o europejskie puchary, pozostałe jeszcze nie zapewniły sobie utrzymania.
– Mamy przed sobą mecze z przeciwnikami innej rangi niż na przykład Wisła, ale nikogo nie wolno lekceważyć w naszej lidze. Mistrzostwa nie zdobywa się wygrywając z tymi drużynami, które o nie walczą, a przeważnie z walczącymi o utrzymanie – zauważa Lato, po czym dodaje. – Patrząc na to można powiedzieć, że czeka nas maraton, bo nie każdy ma jeszcze zapewniony byt w Ekstraklasie.
Przed sobotnim meczem z Polonią Warszawa trener Michał Probierz wydaje się mieć komfort, jakiego dawno już nie miał, gdyż z wyjątkiem indywidualnie trenującego po kontuzji Marokańczyka El Mehdiego ma do dyspozycji wszystkich zawodników. Do normalnych treningów wrócił już Czarnogórzec Luka Pejović, nikt też nie musi pauzować za kartki.
Podobnie jak przed wyjazdem do Lubina na mecz z Zagłębiem piłkarze Jagiellonii wyjadą do Bytomia dwa dni wcześniej, czyli we czwartek. Po drodze zatrzymają się na jeden dzień w Gutowie Małym. – Poprzedni wyjazd przyniósł nam szczęście, więc nie ma co zmieniać. Jedziemy do Bytomia zainkasować kolejne trzy punkty – kończy Lato
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.