Manchester City bez większych trudności ograł Crystal Palace 5:0 w meczu 36. kolejki Premier League.
David Silva strzelił gola już w drugiej minucie gry (fot. Łukasz Skwiot)
Choć to Manchester City był zdecydowanym faworytem tego spotkania, to piłkarze Josepa Guardioli musieli pamiętać, że Orły z Londynu w kwietniu wygrały trzy mecze – wszystkie z utytułowanymi klubami: Chelsea, Arsenalem i Liverpoolem.
Tym razem jednak gospodarze szybko pozbawili złudzeń walecznych graczy Sama Allardyce’a. Już w drugiej minucie David Silva wykorzystał zbyt krótkie wybicie piłki Martina Kelly’ego i zdobył pierwszą bramkę.
Na początku drugiej połowy efektownego gola strzelił Vincent Kompany, a w 60. minucie strzałem zza pola karnego prowadzenie gospodarzy podwyższył inny Belg – Kevin De Bruyne. W końcówce spotkania kolejną bramkę zdobył Raheem Sterling, a w doliczonym czasie gry dzieła zniszczenia dopełnił Nicolas Otamendi.
Manchester City przerwał więc serię trzech meczów bez zwycięstwa (dwóch ligowych i jednego w Pucharze Anglii), dzięki czemu zrównał się w tabeli z trzecim Liverpoolem. Crystal Palace jest szesnaste i nie ma jeszcze zagwarantowanego utrzymania.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.