Lazio Rzym nadal liczy się w grze o awans do europejskich pucharów. Podopieczni Simone Inzaghiego pokonali w sobotnie popołudnie Cagliari (2:1).
Piłkarze stołecznego Lazio jeszcze do niedawna liczyli się w wyścigu o awans do Ligi Mistrzów, jednak kiedy wydawało się, że są naprawdę blisko, w swoim tylu zaprzepaścili oni szansę. Przed sobotnim meczem z Cagliari było więc wiadomo, że elita to dla zespołu ze Stadio Olimpico temat być może na kolejny sezon, ale wciąż mieli oni możliwość wywalczenia biletów do drugich do ważności rozgrywek na kontynencie, a więc Ligi Europy.
Goście byli oczywiście faworytami i od początku to oni byli stroną przeważającą. Niezła gra Lazio została przekuta na gola już w 31. minucie. Rzymianie wykorzystali wtedy błąd Cagliari przy wyprowadzaniu piłki i po koronkowym ataku, w którym udało się im wymienić kilka świetnych podań, wszystko celnym strzałem przy słupku wykończył Luis Alberto.
Kiedy niedługo po zmianie stron na 2:0 podwyższył Joaquin Correa można było postawić tezę, że jest już po spotkaniu i że Lazio takiej przewagi nie wypuści z rąk.
Zgodnie z przewidywaniami, goście spokojnie kontrolowali przebieg wydarzeń na placu gry już do samego końca, natomiast Cagliari miało tego dnia zbyt mało argumentów, by zagrozić rywalowi ze stolicy. Mimo tego udało się miejscowym zdobyć gola honorowego autorstwa Leonardo Pavolettiego.
Dzięki wyjazdowej wygranej Lazio Rzym awansowało na siódme miejsce w tabeli Serie A mając w swoim dorobku 58 punktów, jedno „oczko” mniej od Romy i Lazio, a także pięć punktów straty do Interu.