W rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Europy Zenit Sankt Petersburg wygrał przed własną publicznością z FC Basel 1:0, ale wynik ten nie wystarczył gospodarzom do awansu do kolejnej fazy rozgrywek. W końcówce meczu, ku rozpaczy miejscowych kibiców rzutu karnego nie wykorzystał Roman Shirokov.
Pierwsze starcie obu ekip zakończyło się wygraną FC Basel 2:0. Piłkarze Zenitu Sankt Petersburg chcąc awansować do kolejnej rundy potrzebowali więc przynajmniej identycznego zwycięstwa, aby doprowadzić do dogrywki. Po pierwszej połowie czwartkowego spotkania wydawało się, że gospodarze będą w stanie tego dokonać.
W 30. minucie meczu prowadzenie Zenitowi zapewnił Witsel dając nadzieje swojej drużynie na pomyślny wynik. W końcówce pierwszej odsłony meczu dwie żółte, a w konsekwencji czerwoną kartką obejrzał Diaz z zespołu gości, dzięki czemu zasiadający na trybunach fani miejscowej drużyny mogli z dużymi nadziejami oczekiwać drugiej połowy.
Po przerwie gracze Zenitu dwoili się i troili, aby zdobyć drugą bramkę, która doprowadziłaby do dogrywki, ale ich ataki nie przynosiły oczekiwanego rezultatu. Wreszcie cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu gry prowadzący te zawody polski sędzia Paweł Gil podyktował rzut karny dla gospodarzy. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Shirokov i… nie strzelił gola.
Zenit wygrał 1:0, ale wobec porażki 0:2 w pierwszym spotkaniu to drużyna ze Szwajcarii awansowała do ćwierćfinału Ligi Europy.
Roma z ważnym zwycięstem! TOP 8 coraz bliżej [WIDEO]
Rzymianie w starciu 7. kolejki fazy ligowej Ligi Europy pokonali VfB Stuttgart 2:0. Dubletem na wagę trzech punktów i przyblizenia się do TOP 8 popisał się Niccolo Pisilli.
Remis Porto w Lidze Europy! Jakub Kiwior z asystą!
FC Porto zremisowało swój drugi mecz w tej edycji Ligi Europy. Viktoria Pilzno przez bardzo długi czas prowadziła, ale Portugalczycy wyrównali w ostatniej chwili.