Po godzinie meczu Dundalk z Zenitem Sankt Petersburg pachniało wielką sensacją. Faworyzowani Rosjanie przegrywali bowiem z dużo niżej notowanymi Irlandczykami z Północy 0:1, jednak wzięli się ostatecznie do pracy i z nawiązką odrobili straty, wygrywając (2:1).
Spotkanie z Dundalk miało być dla piłkarzy z Petersburga spacerkiem i formalnością. Miało, jednak Zenit – który był bitym faworytem do zapisania na swoje konto trzech punktów – wcale nie miał w Irlandii Północnej łatwej przeprawy. Rosjanie od początku grali chaotycznie, bez werwy, tak jakby kompletnie zlekceważyli rywala i myśleli, że mecz wygra się sam.
Nic bardziej mylnego. Dundalk udowodnił już w tym sezonie, że może napsuć krwi faworytom i podobnie było podczas starcia z Zenitem. Gospodarze grali bardzo solidnie w defensywie i przyzwoicie w ofensywie. Jak się okazało, wystarczyło to do tego, by w 52. minucie wyjść na prowadzenie po trafieniu Robbie’ego Bensona.
Zenit po stracie gola nagle się obudził, a piłkarze z Rosji zrozumieli, że jeśli nie pokażą większego zaangażowania, to polecą do domu bez punktów. Efekt? W 71. minucie do wyrównania doprowadził Robert Mak, a kilkadziesiąt sekund później na 2:1 dla gości podwyższył Giuliano.
Ostatecznie więcej goli już w tym spotkaniu nie zobaczyliśmy (Rosjanie zmarnowali jeszcze rzut karny – Mauricio), jednak Dundalk walczył dzielni i na pewno sprawił faworytowi bardzo dużo kłopotów. Zenit z kolei ma nauczkę na przyszłość, by w każdym meczu grać na odpowiednim poziomie zaangażowania i nie dzielić zbyt wcześnie skóry na niedźwiedziu.
***
W równolegle toczonym meczu AZ Alkmaar przegrał przed własną publicznością z Maccabi Tel Awiw (1:2).
Roma z ważnym zwycięstem! TOP 8 coraz bliżej [WIDEO]
Rzymianie w starciu 7. kolejki fazy ligowej Ligi Europy pokonali VfB Stuttgart 2:0. Dubletem na wagę trzech punktów i przyblizenia się do TOP 8 popisał się Niccolo Pisilli.
Remis Porto w Lidze Europy! Jakub Kiwior z asystą!
FC Porto zremisowało swój drugi mecz w tej edycji Ligi Europy. Viktoria Pilzno przez bardzo długi czas prowadziła, ale Portugalczycy wyrównali w ostatniej chwili.