Lech Poznań na kolejkę przed końcem ma szanse zostać mistrzem Polski. Przed 33. kolejką niewiele wiadomo, jednak w ten weekend możemy poznać odpowiedzi na pytania kto zgarnie tytuł najlepszej drużyny w tym sezonie i kto spadnie do I ligi.
Lech Poznań oraz bliżej tytułu mistrza Polski (fot. 400mm.pl)
Obecny sezon PKO Bank Polski Ekstraklasa jest jednym z najciekawszych na przełomie ostatnich lat. Przed nami przedostania kolejka ligowa i nie znamy jeszcze mistrza Polski oraz drużyn, które na pewno spadną z najwyższej klasy rozgrywkowej i będą występować w kolejnym sezonie w I lidze.
Bardzo dużo może wyjaśnić się już w nadchodzącej, 33. kolejce Ekstraklasy, która będzie przedostatnią w trwającym sezonie PKO Bank Polski Ekstraklasa. Największe szanse na zdobycie tytułu ma Lech Poznań, który ma obecnie dwupunktową przewagę nad Rakowem Częstochowa. Warunek jest prosty. Jeśli Lech Poznań wygra z Wartą Poznań a Raków nie wygra swojego meczu z Zagłębiem Lubin, piłkarze Macieja Skorży będą mieli tytuł w kieszeni.
Szanse na mistrzostwo (źródło: 90minut.pl)
Lech 79,5%
Raków 20,5%
Pogoń 0,008%
Walka trwa także o 4. miejsce w tabeli, które w tym sezonie będzie premiowane możliwością udziału w eliminacjach do fazy grupowej Ligi Konferencji. Jeśli nie wydarzy się nic nieoczekiwanego, miejsce tuż za podium na koniec sezonu zajmie Lechia Gdańsk. Wystarczy, że Gdańszczanie zdobędą punkt w meczach z Pogonią lub Rakowem i będą mogli przygotowywać się do pucharowych spotkań. Piast ma jeszcze niewielkie szanse na zajęcie 4. miejsca. Aby tak się stało, Piast musi wygrać dwa mecze, Lechia przegrać dwa razy oraz drużyna Waldemara Fornalika musi odrobić dziewięć bramek straty do Lechii w klasyfikacji ligowej.
Szanse na 4. miejsce (źródło: 90minut.pl)
Lechia 99,6%
Piast 0,4%
Ogromne emocje są za to w batalii o utrzymanie w lidze. Górnik Łęczna jest już praktycznie pewny spadku i tylko nierealna matematyka jest w stanie obronić łęczan od spadku. Patrząc na obecną formę drużyny, nawet liczby nie są w stanie jej uratować od pożegnania się z Ekstraklasą.
W nadchodzący weekend możemy poznać komplet drużyn, które pożegnają się z najwyższym szczeblem rozgrywkowym w Polsce. Jeśli Wisła Kraków przegra swój mecz z Radomiakiem, „Biała Gwiazda” z hukiem spadnie do I ligi. Podobnie ma się sprawa z Termaliką B-B Nieciecza. Jeśli „Słonie” polegną w boju z Piastem Gliwice, również od nowego sezonu przystąpią do rozgrywek I ligi.
Zagłębie i Śląsk mogą się wyratować na kolejkę przed końcem. Jeśli obie drużyny wygrają swoje mecze odpowiednio ze Stalą Mielec oraz Rakowem Częstochowa, będą mieli zapewnione utrzymanie. Najtrudniejsze zadanie mają „Miedziowi”. Potyczka z Rakowem nie będzie należała do łatwych i komplet punktów wydaje się mało realnym scenariuszem. W przypadku porażki, Zagłębie będzie obserwować wcześniej wymienione mecze Wisły Kraków oraz Termaliki. Jeśli obie drużyny przegrają, Lubinianie pozostaną w Ekstraklasie.
W przypadku remisu Śląska ze Stalą, drużyna prowadzona przez Piotra Tworka utrzyma się, gdy Bruk-Bet Termalica przegra, a Wisła nie wygra swojego meczu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.