– Stawka drużyn goniących Wisłę i Jagiellonię jest bardzo wyrównana. Tworzą ją takie zespoły jak Legia, Śląsk, Lechia oraz Lech. Któraś z tych drużyn po tej koleje może samodzielnie zająć trzecie miejsce. Dlatego tak ważne jest zwycięstwo w spotkaniu z Bełchatowem. GKS nie przegrał w Poznaniu w meczu ekstraklasy od 1998 i jeśli mielibyśmy wierzyć statystykom, to w tym spotkaniu pewnie Lech mógłby wywalczyć najwyżej remis. Takie serie i statystyki są jednak po to, by je łamać i przerywać – mówi przed meczem Lech Poznań – GKS Bełchatów, redaktor naczelny Magazynu Kolejorz Józef Djaczenko. Spotkanie odbędzie się na stadionie „Kolejorza” w sobotę o 19:15.
– Głęboko wierzę, że już w dzisiejszym spotkaniu Lech właśnie tę niekorzystną passę meczów z Bełchatowem zakończy. Łatwiej jednak przewidzieć to, jak zagrają goście, bo po Lechu, w tym sezonie można spodziewać się wszystkiego. Liczę, że po ważnych dwóch zwycięstwach poznaniacy zneutralizują te walory, które już od wielu lat charakteryzują drużynę GKS-u, czyli szybką i twardą grę. Stawiam na dwubramkowe zwycięstwo Lecha – stwierdził Djaczenko.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.