Fani zgromadzeni na Enea Stadion zobaczyli dzisiaj dokładnie 3 trafienia. Strzelanie już w 17. minucie gry rozpoczął Joel Pereira. Gospodarze świetnie rozegrali rzut wolny na wysokości pola karnego Radomiaka.
Pereira wykorzystał idealne wyłożenie na mu piłki i przymierzył nie do obrony na dalszy słupek rywali. To jego pierwsze trafienie w bieżącej kampanii Ekstraklasy.
Po zmianie stron wyrównał Zie Outtara, który skorzystał na złym ustawieniu formacji defensywnej Lecha. Asystę przy trafieniu Iworyjczyka zaliczył Jan Grzesik.
Lech długo nieudolnie starał się powrócić na prowadzenie. W końcu udało się za sprawą bramki Mikaela Ishaka. 31-letni Szwed świetnie odnalazł się w polu karnym rywali i znów pokazał, że potrafi z zimną krwią wykańczać swoje sytuację.
Ta bramka ustaliła wynik spotkania na 2:1. Lech powiększył przewagę nad wiceliderem z Częstochowy do 4 oczek, a Radomiak aktualnie plasuje się na 13. lokacie w ligowej tabeli.
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Spitygniew
27 października, 2024 12:12
Na prowadzenie udało się powrócić głównie za sprawą błysku geniuszu Sousy, Ishak ,,tylko” dołożył girę.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.
Na prowadzenie udało się powrócić głównie za sprawą błysku geniuszu Sousy, Ishak ,,tylko” dołożył girę.