W drugim niedzielnym meczu PKO Bank Polski Ekstraklasy Lech Poznań zamierzy się na swoim terenie z Piastem Gliwice.
Kolejorz może wygrać czwarty mecz z rzędu (fot. 400mm.pl)
Obie drużyny znajdują się ostatnio w uderzeniu, dlatego ich bezpośrednie starcie cieszy się tak dużym zainteresowaniem. Lech po wielu chudych tygodniach wrócił na właściwe tory i po trzech kolejnych zwycięstwach zaczął podróż w górę ligowej tabeli.
Piast również prezentuje się bardzo dobrze. Po fatalnym początku kampanii, w trzynastu kolejkach drużyna Waldemara Fornalika doznała tylko jednaj porażki, będąc najstabilniej grającym klubem w całej Ekstraklasie. Straty poniesione na starcie sezonu powodują, że Piast może mieć problemy z tym, by dogonić czołówkę, ale ewentualne zwycięstwo w Poznaniu mogłoby go do tego celu znacząco przybliżyć.
O wywiezienie z Bułgarskiej choćby punktu Piastunkom nie będzie jednak łatwo. Gliwiczanie po raz ostatni wygrali z Lechem w maju 2019 roku, a trzy ostatnie mecze kończyły się właśnie wygranymi Kolejorza – 3:0, 2:0 i 4:1.
– Na pewno statystyki dużo mówią, ale też niejednokrotnie zostały one zmienione. Przypomnę chociażby mecze z Lechią Gdańsk, ale tych przykładów jest więcej. Nie skupiamy się na tym, bo każdy mecz to kolejne wyzwanie i kolejna szansa, żeby wygrać i jeżeli obowiązuje dobra statystyka to jest okazja, żeby ją podtrzymać, a jeśli jest niekorzystna, to żeby ją zmienić – wyznał Fornalik.
Jak wygląda sytuacja kadrowa obu zespołów przed niedzielnym spotkaniem? W Lechu najpewniej zabraknie Mikaela Ishaka, Antoniego Milicia i Niki Kaczarawy. Dużo lepiej pod tym względem wygląda Piast, gdzie wszyscy kluczowi piłkarze są gotowi do gry.
Spotkanie rozpocznie się o godzinie 17:30. Transmisję będzie można śledzić na Canal+ Premium i Canal+ Sport 3.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.