Lech Poznań zakończył udaną rundę w satysfakcjonujący sposób. W niedzielne popołudnie podopieczni Macieja Skorży wygrali z Górnikiem Zabrze i umocnili się na pozycji lidera tabeli.
Maciej Skorża ma co świętować.
Nie licząc Rakowa Częstochowa, który zdemolował Jagiellonię Białystok 5:0, ostatnia kolejka PKO BP Ekstraklasy w 2021 roku nie była dotąd udana dla drużyn z czołówki tabeli. Lechia Gdańsk uległa Wiśle Płock. Pogoń Szczecin zremisowała z Wartą Poznań.
Kolejorz mógł powiększyć przewagę nad starającymi się dotrzymać mu kroku ekipami. Gdyby pokonał Górnika Zabrze, miałby cztery punkty więcej niż wicelider stawki. Mało jednak brakowało, a by nie pokonał.
W spotkaniu przy Bułgarskiej długo obowiązywał remis. W pierwszej połowie padły dwa gole. W 36. minucie trafił Jesus Jimenez, któremu asystował Bartosz Nowak. W 44. minucie do wyrównania doprowadził Nika Kvekveskiri, do którego podał Joel Pereira.
⏱️36′ ????Goooooool Górnik❗️❗️❗️ Pierwsza groźna akcja Trójkolorowych i mamy bramkę❗️ Piękne podanie Dadoka do Nowaka, ten wchodzi w pole karne i zalicza asystę. Jimenez pakuje piłkę do siatki! BRAWO GÓRNICY⚪️????????#LPOGÓR 0-1 pic.twitter.com/RJOd9yRrFc
Na kolejne i ostatnie trafienie trzeba było poczekać do 9. minuty doliczonego czasu gry. Wówczas rezultat ustalił Antonio Milić.
Lech Poznań nie wpisał się więc w trend, jeśli chodzi o zakończenie roku w wykonaniu drużyn z czołówki tabeli PKO BP Ekstraklasy. Wygrał i ma czteropunktową przewagą nad wiceliderem. Górnik Zabrze zajmuje siódme miejsce.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.