Lech Poznań wygrał z Jagiellonią Białystok, wdrapał się na podium tabeli PKO BP Ekstraklasy i zredukował stratę punktową do lidera do dwóch punktów.
Marchwiński i spółka gonią lidera. (fot. 400mm.pl)
Początek rundy wiosennej jest dla Kolejorza udany. Nowa-stara miotła, czyli Mariusz Rumak, zamiata bardzo skutecznie. Przed tygodniem jego podopieczni pokonali Zagłębie Lubin. Dziś odnieśli zwycięstwo nad Jagą. W konsekwencji włączyli się do rywalizacji o tytuł mistrzowski. Tak należy ocenić zaledwie dwuoczkową stratę do dotychczasowych głównych pretendentów, czyli właśnie białostoczan oraz Śląska Wrocław.
W starciu z Jagiellonią kluczowe były dla Lecha pierwsze dwa kwadranse, w których zdobył obie bramki. Najpierw po podaniu Kristoffera Velde trafił Filip Marchwińki. Potem rzut karny wykorzystał Filip Szymczak.
W końcówce kontaktowego gola strzelił Kristoffer Hansen, ale gospodarzom zdało się to na nic. Nadal są liderami stawki, ale nie wykorzystali kolejnego potknięcia Śląska.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.