Przejdź do treści
Lech wita się z gąską

Fot. Grzegorz Wajda

Polska Ekstraklasa

Lech wita się z gąską

Katowicki Giekaes z wielką determinacją do ostatniej sekundy walczył o zwycięstwo, dwukrotnie obejmował prowadzenie, ale ostatecznie zremisował z Lechem 2:2. Oznacza to, że jeśli Kolejorz w ostatniej kolejce pokona u siebie Piasta Gliwice będzie mistrzem Polski.

Jarosław Tomczyk

Paradoks polegał na tym, że remis uzyskany w sobotni wieczór przez piłkarzy Rakowa w meczu z Koroną w Kielcach przywrócił ich wprawdzie na pierwsze miejsce w tabeli Ekstraklasy, ale smakował jak porażka. Oznaczał, że pozycję lidera na kolejkę przed końcem sezonu pozwoli Medalikom zachować tylko wygrana GKS-u Katowice z Lechem. A to wydawało się zadaniem z cyklu „sensacje XXI wieku”.

KTO NA 9?

– Jestem przekonany, że moi piłkarze zostawią całe zdrowie na boisku, zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby wygrać – mówił przed meczem trener Lecha Niels Frederiksen. – Presja jest tu zawsze, myślę że damy radę, a wręcz musimy sobie z nią poradzić.
Rafał Górak, opiekun gospodarzy mówił tak: – Zapowiada się gra w otwarte karty z obu stron. Wiemy, że rywale przyjadą po pełną pulę. Ale wszyscy, którzy nas oglądają wiedzą, że my też będziemy dążyć do zwycięstwa. Musimy dobrze realizować zadania w defensywie, chcąc powstrzymać kapitalnych zawodników Lecha. Mam nadzieję, że grając na swoim boisku, przy wypełnionych trybunach, stworzymy znakomite widowisko i po meczu będzie o czym rozmawiać.

Największym problemem kadrowym jaki stał przed Górakiem i jego sztabem było znalezienie pomysłu na obsadzenie pozycji numer 9. Na mocy klauzuli w umowie nie mógł wystąpić wypożyczony z Lecha Filip Szymczak, z powodu nie wyleczonej kontuzji nadgarstka nie mógł też Sebastian Bergier. Ten drugi koszulki Gieksy w ogóle już nie założy, bo w tygodniu poinformował, że podpisał kontrakt z Widzewem i od nowego sezonu będzie jego zawodnikiem. – Dowiedziałem się o tym w środę rano z SMS-a od zawodnika. Ja nie jestem od przekonywania. Wydaje mi się, że moja praca na tyle się broni, że piłkarze sami powinni to czuć. GKS złożył Sebastianowi ofertę dotyczącą pozostania, on jej nie przyjął, a jego propozycja pod adresem klubu nie została przyjęta przez nas. Normalna sprawa – tłumaczył Górak, którem do wyboru pozostał w tej sytuacji jedynie Adam Zrelak. Tyle, że ten wracał do kadry meczowej po półrocznej przerwie spowodowanej kontuzją stawu skokowego. – Adam będzie do dyspozycji, ale na pewno nie na 90 minut. Mam jednak w głowie przygotowany plan i zawodnicy wiedzą, w jaki sposób zagramy – przekonywał szkoleniowiec katowiczan. Tym planem był Mateusz Mak, który wcielił się w rolę środkowego napastnika, ale jak miało się okazać w kluczowym momencie zawalił.

Fredriksen na kłopoty kadrowe się nie skarżył, choć nie mógł skorzystać choćby z Filipa Jagiełly czy Radosława Murawskiego: -Dysponuję mniej więcej takim samym składem, jak w poprzednich meczach. Mamy w kadrze wciąż wielu dobrych piłkarzy, którzy są gotowi do występu. Niektórzy z nich nie mają zbyt wielu minut, jak choćby Dino Hotić, ale są za to bardzo głodni gry.

GIEKSA GOL

Lech rozpoczął mecz jakby chciał go jak najszybciej rozstrzygnąć. Ruszył do przodu, zepchnął gospodarzy do defensywy, ale ci bronili szczelnie i nie pozwalali stworzyć pod swoją bramką większego zagrożenia. Po kilku minutach katowiccy kibice zaprezentowali na dwóch trybunach efektowną kartoniadę z hasłem „GIEKSA GOL”. Na adresatów przesłania faktycznie podziałała mobilizująco, bo coraz odważniej zaczęli wypuszczać się do przodu, i nim minął kwadrans gry prowadzili 1:0. Po rzucie rożnym najwyżej wyskoczył Oskar Repka, został zablokowany, ale w zamieszaniu, które zrobiło się w polu karnym poznaniaków najszybciej dopadł do piłki i w pozycji półleżącej posłał ją do siatki.

Piłkarze Kolejorza jak bokser po nokaucie stracili rezon, a zachęceni korzystnym obrotem spraw gospodarze, niesieni głośnym dopingiem, próbowali iść za ciosem i to oni byli bliżsi zdobycia drugiej bramki niż Lech wyrównania. Wprawdzie dwa razy groźnie, choć minimalnie niecelnie uderzył wyraźnie dobrze dysponowany Ali Golizadeh, ale poza tym podopieczni Fredriksena wiele argumentów nie mieli. O ich bezradności w tym okresie świadczy żółta kartka dla Patrika Walemarka za próbę wymuszenia rzutu karnego. GKS grał mądrze w obronie, blisko siebie, dynamicznie do przodu i niewiele wskazywało by do przerwy coś mogło odebrać mu prowadzenie. Błąd przy wyprowadzaniu piłki cztery minuty przed pauzą pozwolił jednak Walemarkowi na strzał sprzed pola karnego, futbolówka skozłowała przed Dawidem Kudłą i do szatni zawodnicy schodzili przy stanie 1:1.

Druga odsłona rozpoczęła się wypisz wymaluj jak pierwsza. Znów ruszył Lech, ale znów nie minął kwadrans i było 2:1 dla Gieksy. Piłkę w polu karnym dostał z prawej strony Bartosz Nowak i nie zmarnował doskonałej okazji. Pięć minut później powinno być już 3:1. Od połowy boiska sam na sam z Bartoszem Mrozkiem pędził Mak, ale bramkarz Lecha zdołał nogą odbić piłkę na róg. W odpowiedzi świetną okazję miał Mikael Ishak, ale Kudła kapitalnie odbił jego strzał. Widowisko było kapitalne, doping fantastyczny, emocje rosły z każdą minutą. 13 minut przed końcem Lech wyrównał. Miękką wrzutkę Joela Pereiry na gola zamienił stojący tyłem do bramki Mario Gonzalez. GKS jednak ani myślał odpuszczać. Walczył o trzeciego gola jakby to on grał o mistrzostwo Polski. Gra była tak płynna i dynamiczna, że Zrelak i Dawid Drachal dobrych kilka minut czekali przy linii bocznej na zmianę. W 88 minucie Repka z najbliższej odległości główkował nad poprzeczką, po chwili kapitalnie interweniował Kudła. Walka trwała do ostatniej sekundy, ale remisowy wynik już się nie zmienił i to Lech przed ostatnią kolejką jest na pole position.

TO JESZCZE NIE KONIEC

Na pomeczowej konferencji trener Fredriksen mówił tak: – Takie mecze kiedy wszystko się rozstrzyga z reguły obfitują w nerwowe momenty, jest duże napięcie, ale najważniejsze że zdobyliśmy punkt, zachowujemy pozycję lidera i nawet nie będę się rozwodził jak to zrobiliśmy. Byliśmy wielokrotnie krytykowani za to, że przegrywając nie potrafimy odrabiać strat, więc dzisiaj w najważniejszym i najtrudniejszym meczu sezonu zrobiliśmy to dwa razy. Nie jesteśmy jednak jeszcze mistrzem, ale mam nadzieję, że w meczu z Piastem uda nam się dokończyć dzieła.

Rafał Górak nie krył zadowolenia z postawy zespołu: – Cieszę się jak wysoko postawiliśmy poprzeczkę rywalowi i generalnie z tego pierwszego sezonu w Ekstraklasie, który dziś w Katowicach kończymy, ale chcemy jeszcze pojechać na ostatni mecz do Gdańska po zwycięstwo.

guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 4/2026

Nr 4/2026

Polska Ekstraklasa

Raków Częstochowa wypożyczył piłkarza

Raków Częstochowa wydał komunikat, za pośrednictwem którego poinformował o wypożyczeniu piłkarza.

2024.11.24 Czestochowa
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2024/2025
Rakow Czestochowa - Korona Kielce
N/z Stadion Rakowa
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.11.24 Czestochowa
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2024/2025
Rakow Czestochowa - Korona Kielce
Stadion Rakowa
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Oto następca Rochy w Zagłębiu

Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.

Magdeburg, Sachsen-Anhalt, Deutschland, 03.08.2025: Avnet Arena: 1. Spieltag, Saison 2025/26, 2. Fussball-Bundesliga: 1. FC Magdeburg - Eintracht Braunschweig: Levente Szabó 11, Eintracht Braunschweig *** Magdeburg, Saxony-Anhalt, Germany, 03 08 2025 Avnet Arena 1 Matchday, Season 2025 26, 2 Soccer Bundesliga 1 FC Magdeburg Eintracht Braunschweig Levente Szabó 11, Eintracht Braunschweig Copyright: xdtsxNachrichtenagenturx dts_77384
2025.08.03 Magdeburg
pilka nozna , 2. liga niemiecka
1. FC Magdeburg - Eintracht Braunschweig
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Motor Lublin przedłużył kontrakt z kluczowym zawodnikiem

Motor Lublin ogłosił przedłużenie kontraktu z jednym z najważniejszych członków drużyny. Solidnie zabezpieczył jego przyszłość.

2025.07.20 Lublin pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2025/2026 
Motor Lublin - Arka Gdynia
N/z  Bartosz Wolski
Foto Ireneusz Wnuk / PressFocus

2025.07.20 Lublin Football - Polish PKO Ekstraklasa season 2025/2026 
Motor Lublin - Arka Gdynia
Bartosz Wolski
Credit: Ireneusz Wnuk / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Hit staje się faktem! Adrian Przyborek trafi do wielkiego klubu Serie A!

Adrian Przyborek będzie grał w Serie A! Polski zawodnik trafi na Półwysep Apeniński, a Pogoń Szczecin zarobi spore pieniądze na swoim zawodniku.

2025.11.09 Szczecin Stadion im. Floriana Krygiera
pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2025/2026
Pogon Szczecin - Jagiellonia Bialystok
N/z Adrian Przyborek
Foto Szymon Gorski / PressFocus

2025.11.09 Szczecin Stadion im. Floriana Krygiera
football Polish PKO Ekstraklasa season 2025/2026
Pogon Szczecin - Jagiellonia Bialystok
Adrian Przyborek
Credit: Szymon Gorski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Media: Utalentowany obrońca zagra w Ekstraklasie

Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.

2024.09.30 Rzeszow
Pilka nozna Betclic 1 Liga sezon 2024/2025
Stal Rzeszow - GKS Tychy
N/z Michal Synos
Foto Lukasz Sobala / PressFocus

2024.09.30 Rzeszow
Football Polish First League season 2024/2025
Stal Rzeszow - GKS Tychy
Michal Synos
Credit: Lukasz Sobala / PressFocus
Czytaj więcej