Warta Poznań od domowej porażki z Pogonią Szczecin (0:1) rozpoczęła sezon PKO BP Ekstraklasy. Zespół trenera Dawida Szulczka ma swoje problemy na starcie sezonu, zwłaszcza w linii defensywnej. Zieloni są jednak blisko pozyskania nowego gracza do tej formacji.
Latem z Warty odeszły ważne postacie dla linii defensywy zespołu. Klub zmienił Jan Grzesik i Robert Ivanov. Z drużyny odeszli także zawodnicy rotacyjni i zmiennicy w postaci Kamila Kościelnego czy Bartosza Kieliby. Dodatkowo dochodzi do tego jeszcze kontuzja Konrada Matuszewskiego, który w Warcie gra na lewym wahadle.
To sprawia, że grająca na trójkę stoperów i z dwójką wahadłowych Warta nie ma zbyt dużego pola manewru w defensywie. Z tego względu trener Szulczek potrzebuje nowych zawodników do tej formacji.
Wiele wskazuje na to, że w najbliższych dniach takiego wzmocnienia uda się dokonać. Według informacji dziennikarza portalu Meczyki.pl – Dawida Dobrasza, do Warty w ramach rocznego wypożyczenia z Lecha Poznań trafi Filip Borowski. To 19-letni zawodnik mogący grać zarówno na prawej obronie, jak i pomocy. W systemie trenera Szulczka najprawdopodobniej będzie pełnił rolę prawego wahadłowego, a przy problemach kadrowych podstawowy zawodnik Warty na tej pozycji – Jakub Bartkowski może zostać przesunięty do trzyosobowego środka defensywy.
Co też ważne Borowski ma obecnie status młodzieżowca, przy czym może pomóc Warcie w wypełnieniu limitu 3000 minut młodzieżowców. Zwłaszcza, że wciąż nie wiadomo, czy podstawowy młodzieżowiec Warty – Kajetan Szmyt pozostanie latem w klubie. O skrzydłowym poznańskiego zespołu wiele mówi się w ostatnich tygodniach w kwestii transferu do jednej z lig zagranicznych.
Borowski ostatni sezon spędził na wypożyczeniu w pierwszoligowym Zagłębiu Sosnowiec. W minionych rozgrywkach wystąpił łącznie w 32 spotkaniach, w których zapisał na swoim koncie sześć asyst.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.