Bartosz Mrozek –3 – Ciężko ocenić go wyżej przy 5 straconych golach. Obronił jednak rzut karny i dobitkę oraz zatrzymał kilka innych strzałów broniąc Lecha przed jeszcze większym wymiarem kary.
OBROŃCY
Joao Moutinho – 2 – Nie zawinił bezpośrednio przy żadnej bramce, ale też nie zrobił różnicy. Na plus celny strzał w 62. minucie i zgranie przed strzałem Bengtssona w 53. minucie.
Antonio Milić – 2 – Z powodu kontuzji rozegrał tylko 26 minut, ale Lech stracił w tym czasie już dwie bramki. Nie zawinił bezpośrednio przy żadnej, ale nie podnosił poziomu poznańskiej defensywy.
Mateusz Skrzypczak – 1,5 – Nie nadążył za Hrosovskym przy drugiej bramce, a przy czwartej nie upilnował Hyeon-Gyu Oh. Bardzo słaby występ reprezentanta Polski.
Alex Douglas – 1 – Najgorszy na boisku. Nie nadążył pprzy pierwszej bramce, a w dodatku sprokurował karnego. Słusznie zmieniony w przerwie.
POMOCNICY
Gisli Thordarson – 2 – Bezproduktywny występ Islandczyka. Nie pomógł Lechowi w zmniejszeniu rozmiaru porażki. Zszedł w 62. minucie.
Antoni Kozubal – 2 – Nie przełamał marazmu mistrzów Polski, choć z pewnością nie był głównym winowajcą ich klęski.
Filip Jagiełło – 3,5 – Najjaśniejszy punkt mistrza Polski i autor wyrównującej bramki. Najpierw przejął piłkę, a potem po rozegraniu z Ishakiem wpisał się na listę strzelców.
NAPASTNICY
Leo Bengtsson –2 – Przez znaczną część spotkania był niewidoczny i nie robił różnicy. Stworzył sobie sytuację w 60. minucie, ale jej nie wykorzystał. Uderzył też celnie po zgraniu Moutinho 2 minuty później. Opuścił plac gry w 62. minucie.
Luis Palma –2,5 – Aktywny na początku spotkania, później zgasł z resztą zespołu. Nie pomógł Lechowi w najtrudniejszym momencie.
Mikael Ishak – 2,5 – Szukał gry na początku spotkania. Asystował przy bramce Jagiełły na 1:1. Później nie był w stanie podnieść swojego zespołu. Przy trzeciej bramce nie zablokował rywala po rzucie rożnym.
REZERWOWI
Wojciech Mońka– 1,5 – Wszedł już w 26. minucie za kontuzjowanego Milicia. Dopasował się poziomem do reszty defensywy Lecha.
Michał Gurgul –1,5 – Wszedł w przerwie. Już 2 minuty później trafił do własnej siatki zwiększając wynik na 1:5.
Bryan Fiabema – 2,5 – Po jego wejściu bramki dla Genku już nie padły, ale nie dał drużynie niczego ekstra.
Timothy Ouma – 2,5 – Podobnie jak Fiabema niczego nie zepsuł, ale nie zrobił różnicy na korzyść Kolejorza.
Kornel Lisman – bez oceny, grał zbyt krótko.
6 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Jurek
21 sierpnia, 2025 22:37
Czas na zmiany … żenująca taktyka i jakość gry … są polscy świetni trenerzy o niebo lepsi od zagranicznych …
Tylko ten trener zrobił ogromną robotę w poprzednim sezonie. Coś złego się wydarzyło w przerwie letniej. Szkoda, ale jeszcze jest czas odbić się od dna.
Zbyszek
22 sierpnia, 2025 04:46
Kompromitacja Lecha Poznań. Był Spartak Moskwa jest teraz Genk. Coś trzeba zmienic w Lechu ponieważ Lech gra tragicznie.
Polska pilka klubowa to wciąż III liga europejska i nie zmieni tego droga na skróty czyli bierzemy hurtem obcokrajowców tylko na wysokim poziomie szkolenie młodych zawodników.
Kenny
22 sierpnia, 2025 05:51
Tak sobie myślę jakby dziś Lech zagrał z jakąś potęgą typu Manchester City , Real czy PSG . Pewnie byłaby dwucyfrówka , jeśli przegrywa z jedynie solidną drużyną z Belgii …
jjo
22 sierpnia, 2025 19:43
Jak dla mnie to Lech jest zajechany w okresie przygotowawczym. Tyle kontuzji to można obdzielić całą ligę. Z drużyny, która zdobyła mistrzostwo zostało kilku zawodników z podstawowego składu. Ishak Mrożek Kozubal . Reszta to byli w większym lub mniejszym stopniu zmiennicy. Dziś Kozubal bez formy Ishak bez wsparcia tylko Mrozek trzyma fason. Reszta jest na boisko.
Roma z ważnym zwycięstem! TOP 8 coraz bliżej [WIDEO]
Rzymianie w starciu 7. kolejki fazy ligowej Ligi Europy pokonali VfB Stuttgart 2:0. Dubletem na wagę trzech punktów i przyblizenia się do TOP 8 popisał się Niccolo Pisilli.
Remis Porto w Lidze Europy! Jakub Kiwior z asystą!
FC Porto zremisowało swój drugi mecz w tej edycji Ligi Europy. Viktoria Pilzno przez bardzo długi czas prowadziła, ale Portugalczycy wyrównali w ostatniej chwili.
Czas na zmiany … żenująca taktyka i jakość gry … są polscy świetni trenerzy o niebo lepsi od zagranicznych …
Tylko ten trener zrobił ogromną robotę w poprzednim sezonie. Coś złego się wydarzyło w przerwie letniej. Szkoda, ale jeszcze jest czas odbić się od dna.
Kompromitacja Lecha Poznań. Był Spartak Moskwa jest teraz Genk. Coś trzeba zmienic w Lechu ponieważ Lech gra tragicznie.
Polska pilka klubowa to wciąż III liga europejska i nie zmieni tego droga na skróty czyli bierzemy hurtem obcokrajowców tylko na wysokim poziomie szkolenie młodych zawodników.
Tak sobie myślę jakby dziś Lech zagrał z jakąś potęgą typu Manchester City , Real czy PSG . Pewnie byłaby dwucyfrówka , jeśli przegrywa z jedynie solidną drużyną z Belgii …
Jak dla mnie to Lech jest zajechany w okresie przygotowawczym. Tyle kontuzji to można obdzielić całą ligę. Z drużyny, która zdobyła mistrzostwo zostało kilku zawodników z podstawowego składu. Ishak Mrożek Kozubal . Reszta to byli w większym lub mniejszym stopniu zmiennicy. Dziś Kozubal bez formy Ishak bez wsparcia tylko Mrozek trzyma fason. Reszta jest na boisko.