Lechia już w ten weekend może się utrzymać. „Chcemy być bezpieczni”
Przy sprzyjających wynikach sąsiadów w tabeli PKO BP Ekstraklasy, Lechia Gdańsk już w niedzielę może zapewnić sobie utrzymanie. Na Polsat Plus Arenie wszyscy mocno na to liczą.
Lechia Gdańsk ma za sobą bardzo dobry okres. Gdańszczanie wygrali cztery z ostatnich sześciu meczów i w tabeli PKO BP Ekstraklasy są na 14. miejscu, z pięcioma punktami nad strefą spadkową. W niedzielę biało-zieloni rywalizować będą na Polsat Plus Arenie z Koroną Kielce.
– Presja jest, żeby wygrywać, bo jak najszybciej chcemy być bezpieczni. Piłkarze potrafią poradzić sobie z presją. Gramy z zespołem, który jest w lepszej formie niż my. Odkąd tutaj jestem to Korona idzie w górę tabeli i to będzie dla nas najtrudniejszy mecz w ostatnim czasie. Rywal jest w bardzo dobrej formie i ma dobrych zawodników. Musimy zrobić wszystko, aby wygrać to spotkanie – podkreśla szkoleniowiec gdańszczan, John Carver.
Choć do zakończenia sezonu w PKO BP Ekstraklasie pozostają jeszcze trzy kolejki, biało-zieloni już w niedzielę mogą sobie zapewnić utrzymanie. Muszą jednak wygrać z Koroną, a wcześniej swoich meczów nie mogą wygrać Puszcza Niepołomice i Śląsk Wrocław. Angielski szkoleniowiec jednak zaznacza: – Na razie koncentruję się wyłącznie na tym. Chcemy zostać w Ekstraklasie i mam nadzieję, że szybko się to wyjaśni. Musimy skupić się na trzech ostatnich meczach. Przyjęliśmy taką filozofię. Mój sztab jest skupiony na kolejnym meczu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.
A licencja zaś na taśmę izolacyjną?