Po niedzielnym treningu, który odbywał się na stadionie przy ul. Traugutta, drużyna Lechii Gdańsk pojechała na minizgrupowanie do Borcza. Piłkarze będą tam trenować przed poniedziałkowym meczem z ŁKS.
Spotkanie z Łódzkim KS, które kończy 4. kolejkę T-Mobile Ekstraklasy ma dla biało–zielonych bardzo duże znaczenie. Lechia cały czas czeka na pierwsze zwycięstwo w lidze. Jeszcze nie wygrała przed własną publicznością na nowym stadionie PGE Arenie. Trener Tomasz Kafarski zdecydował więc, że drużynie dobrze zrobi pobyt w Borczu. – Chcemy w ciszy i spokoju przygotować się do poniedziałkowego meczu – tłumaczy szkoleniowiec. – Rzadko stosujemy takie praktyki, zwłaszcza grając u siebie, ale wiele drużyn traktuje to jak normę.
Mecz Lechia Gdańsk – Łódzki KS odbędzie się w poniedziałek o godz. 18.30.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.