Ciężki mecz czeka Lechię w piątek w Chorzowie. Na przygotowania gdańszczanie mieli tylko pięć dni, do tego przed sobą długą drogę przez całą niemal Polskę.
Środowego treningu nie dokończył Abdou Razack Traore i nie znalazł się w kadrze na piątkowy mecz. W szeregi Niebieskich wrócić powinien już Arkadiusz Piech, tymczasem defensywa Lechii również jest poważnie zdemontowana. Z powodu kontuzji przywodziciela do Chorzowa nie pojedzie Sebastian Madera.
– Obawiam się, że nie zagram także w następnej kolejce – mówi „PN” Madera. – Ruch jest groźny na własnym terenie, ale zastąpić może mnie Krzysiek Bąk, Rafał Janicki lub Chris Oualembo. Na pewno chłopaki pojadą na Śląsk zagrać o pełną pulę. Remisu jeszcze w tym sezonie nie zanotowaliśmy, zawsze gramy: albo – albo.
Tak powinno być i tym razem. Janicki jest jednak ostatnio w słabszej dyspozycji, dla Oualembo byłby to debiut, tymczasem Bieniuk w tygodniu podróżował do Hannoweru, gdzie robiono mu odlew twarzy i dopiero dziś miał otrzymać nową maskę chroniącą twarz. – Poprzednia była zbyt toporna, zasłaniała Jarkowi pół twarzy – mówi Madera.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.