Podopieczni Szymona Grabowskiego byli wyraźnie zdeterminowani, by dopisać do swojego dorobku pierwszy komplet punktów od powrotu do elity. W pierwszej połowie po wyrównanym widowisku utrzymał się bezbramkowy remis. Na bramki trzeba było czekać do drugiej odsłony.
Lechia tuż po przerwie wyszła na prowadzenie. W 48. minucie Tomas Bobcek trafił do siatki. Słowacki napastnik mógł mieć na swoim koncie dublet, jednak na jego nieszczęście został odgwizdany spalony.
Biało-zieloni w dalszej części spotkania skoncentrowali się na bronieniu korzystnego rezultatu. Bezskutecznie. W 76. minucie Vaclav Sejk doprowadził do wyrównania i ustalił końcowy wynik.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.