W piątek po południu Lechia Gdańsk wróciła ze zgrupowania w Cetniewie. To koniec pierwszego etapu przygotowań do rundy wiosennej T-Mobile Ekstraklasy.
– To był bardzo udany okres. Po 12 dniach treningowych kończymy zgrupowanie. Spędziliśmy ten czas bardzo pracowicie, gdzie treningi były dopasowane do aktualnych możliwości wysiłkowych poszczególnych zawodników – podsumowuje trener Lechii Bogusław Kaczmarek. – Bardzo się cieszę, że poza drobnymi urazami większość zawodników w sposób więcej niż zadowalający pracowało na zgrupowaniu. Warto też pamiętać, że poszerzyliśmy kadrę zespołu o młodych piłkarzy, z którymi systematycznie pracujemy od pół roku. Żałuję natomiast, że Damian Kugiel, który naciągnął więzadła stawu kolanowego, musiał opuścić zgrupowanie.
Kolejne etapy przygotowań to zgrupowanie w Turcji i później już mikrocykl treningowy przed pierwszym meczem wiosennym z Polonią Warszawa. Trener Kaczmarek nie kryje też zadowolenia z postępów jakie drużyna robi pod jego okiem. Również w kontekście najmłodszych zawodników.
– Każdy z naszych piłkarzy zaczynając od doświadczonego Łukasza Surmy po najmłodszych jak Adam Gołuński zrobił postępy. Zwłaszcza ci młodzi są coraz bardziej kompatybilni z naszą filozofią gry, co pokazały ostatnie sparingi z Polonią i Gryfem Wejherowo – podkreśla „Bobo” Kaczmarek.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.