Do niesamowitego meczu doszło w niedzielę na stadionie w Łęcznej. Wicelider I ligi (miejscowy Górnik) przegrał z przedostatnią drużyną (Energetykiem ROW Rybnik) 1:2. Ostatnia bramka w tym spotkaniu padła w trzeciej minucie doliczonego czasu!
W 37. minucie Nikolajs Kozacuks dopadł do odbitej od poprzeczki piłki i strzelił gola. Cztery minuty po przerwie nieoczekiwanie do wyrównania doprowadził Idrissa Cisse. Po godzinie gry drugą żółtą kartkę obejrzał Hubert Otręba i wydawało się, że nic złego gospodarzom stać się nie może.
Górnik przeważał, ale ostatnie słowo należało do przyjezdnych! W 93. minucie zwycięską bramkę zdobył Michał Płonka i sensacyjne zwycięstwo Energetyka stało się faktem!
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.