Leeds United sprawiło niemałą niespodziankę, wygrywając na wyjeździe z głównym pretendentem do mistrzostwa Anglii. Manchester City mimo straty trzech punktów może spać spokojnie, przewaga nad resztą stawki cały czas pozostaje bezpieczna.
Mateusz Klich na ławce rezerwowych (fot. Reuters)
Leeds United sprawiło niemałą niespodziankę w rozgrywkach angielskiej Premier League, beniaminek zremisował z Manchesterem City 1:1 na Etihad Stadium. Już w 43. minucie Stuart Dallas wykorzystał podanie Patricka Bamforda i Pawie wyszły na prowadzenie. Jeszcze w doliczonym czasie pierwszej połowy Liam Cooper otrzymał czerwoną kartkę i Leeds od drugiej połowy musiało grać w osłabieniu.
Druga połowa była całkowicie w dominacji Manchesteru City, Obywatele byli blisko 80% czasu gry przy piłce, oddali kilkanaście strzałów na bramkę rywala, jednak nie byli skuteczni w wykończeniu sytuacji podbramkowych. W 76. minucie Ferran Torres doprowadził do wyrównania i wszystko wskazywało na to, że spotkanie zakończy się remisem. W 91. minucie Stuart Dallas zdołał trafić do siatki, dając sensacyjny komplet punktów swojej drużynie.
Mateusz Klich rozpoczął mecz na ławce rezerwowych i nie wszedł na murawę.
Manchester City ma aż 14 punktów przewagi nad drugim Manchesterem United, więc dzisiejsza porażka ani trochę nie zaboli piłkarzy Pepa Guardioli. Inaczej jest w szeregach Leeds, dzięki trzem punktom na Etihad, Pawie wskoczyły do pierwszej dziesiątki tabeli i zajmują 9. lokatę, wyprzedzając między innymi Arsenal.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.