Legenda Jagi typuje hit przy Łazienkowskiej. „W Warszawie nikt nie jest faworytem”
W zaległym meczu 6. kolejki PKO BP Ekstraklasy, Legia Warszawa podejmie Jagiellonię Białystok. Zdaniem legendarnego napastnika Jagi, Tomasza Frankowskiego, Duma Podlasia nie jest bez szans przy ul. Łazienkowskiej.
W tabeli PKO BP Ekstraklasy, Jagiellonia Białystok już tuż za podium. W 9. kolejce podopieczni Adriana Siemieńca pokonali lidera, Wisłę Płock i zrównali się z Nafciarzami punktami. W razie zwycięstwa z Legią Warszawa, Duma Podlasia może awansować na pierwsze miejsce. Legenda Jagiellonii, Tomasz Frankowski przestrzega jednak przed upatrywaniem w białostoczanach faworyta środowego starcia.
– W Warszawie nikt nie jest faworytem, grając przeciwko Legii w Ekstraklasie. Ale na pewno przystąpi do meczu z podniesioną głową. W ostatnich latach niejednokrotnie wygrywała w stolicy, zawodnicy są w dobrej dyspozycji, jednak nie chciałbym stawiać ich w roli faworyta – podkreślił w rozmowie z portalem sport.tvp.pl.
Tym bardziej, że Legia grać będzie przed własną publicznością. Przy Łazienkowskiej gracze Edwarda Iordanescu wygrali pięć z siedmiu spotkań we wszystkich rozgrywkach. – Zawsze dwunasty zawodnik w postaci kibiców Legii pomaga gospodarzom i o wyniku niekoniecznie decydują tylko umiejętności, a także cechy wolicjonalne. A te, od czasu do czasu, Legia umie w Warszawie zaprezentować – dodaje.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.