Legenda krytykuje Manchester. „Ten klub stracił tożsamość”
Czwartkowy mecz z Liverpoolem mógł się zakończyć dla Manchesteru United dotkliwą porażką. Tak by się pewnie stało, gdyby w bramce Czerwonych Diabłów nie stał David De Gea, który uchronił swoją ekipę przed blamażem. Hiszpan nie mógł jednak uratować Manchesteru przed krytyką, jaka spadła na klub po klęsce na Anfield.
Suchej nitki na swojej byłej drużynie nie zostawił Paul Scholes. Zdaniem słynnego Anglika, tak źle na Old Trafford nie było od lat. – Przez dwadzieścia lat Manchester miał określoną tożsamość. Ten klub zawsze cechowała walka, granie szybkiego futbolu. Niestety, ostatnie trzy lata sprawiły, że to wszystko się skończyło – grzmiał.
– Mam już dość tego, że piłkarze przepraszają w mediach, niech się w końcu wezmą do roboty – kontynuował. – To naprawdę nie jest dobry kierunek. W ciągu trzech lat wydaliśmy na transfery ponad 300 milionów, a to oznacza, że każdego roku powinniśmy być w stanie rywalizować z Realem, Barceloną i Bayernem, walczyć o zwycięstwo w Premier League i Lidze Mistrzów. Tymczasem Manchester zajmuje w lidze dopiero szóste miejsce – dodał Scholes.
Anglik nie szczędził cierpkich słów i przestrzegł przed zadowalaniem się małymi sukcesami. – Ostatnia rzeczą jaką chciałbym zobaczyć będzie radość na Old Trafford z wygrania Pucharu Anglii i zajęcia miejsca w TOP4. Tak być nie może, to specjalność Arsenalu – powiedział.
– Gdzie byłby Manchester, gdyby w ostatnich trzech sezonach nie miał w bramce Davida De Gei? – zapytał na koniec. – Mecz z Liverpoolem był najgorszym w wykonaniu United jaki w życiu widziałem…
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.