Jednym z głównych zarzutów kibiców warszawskiej Legii bojkotujących aktualnie mecze Wojskowych jest rozprzedawanie zespołu przez działaczy i systematyczne obniżanie poziomu sportowego. Działacze Legii już planują jednak kolejną zimową wyprzedaż, a jednym z powodów jest… bojkot kibiców.
Piłkarze Legii zostali niedawno poinformowani o tym, że w ostatnich miesiącach 2012 roku może zabraknąć pieniędzy na regularne wypłaty. I rzeczywiście, tym razem zawodnicy kasę otrzymali z dwutygodniowym opóźnieniem. Nic nie wskazuje na to, żeby sytuacja uległa zmianie.
Planując budżet zakładano podobne wpływy jak w poprzednim roku, ale nie wzięto pod uwagę tak szybkiego pożegnania się z europejskimi pucharami oraz tak wysokich kar za złe zachowanie kibiców. Legia na wyjazdy w związku z meczami kwalifikacji do Ligi Europy straciła 150 tysięcy euro, a na same kary za złe zachowanie kibiców – 168 tysięcy euro. W tym momencie na mecze przychodzi średnio około 10 tysięcy kibiców mniej, co jest efektem konfliktu na linii ultrasi – klub. Wpływy z organizacji spotkania są więc o wiele niższe, a dziura budżetowa w klubie się powiększa.
W tym momencie klub nie ma innej możliwości, jak kolejna wyprzedaż zawodników. Jak informuje Przegląd Sportowy, każda oferta wpływająca do klubu będzie rozważona. W tym momencie nie ma w klubie piłkarza nie na sprzedaż.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.