Legia bezlitosna w końcówce. Dwa zabójcze ciosy pogrążyły Zagłębie
Legia długo przeważała, ale na gole przy Łazienkowskiej trzeba było czekać do ostatnich minut. W końcówce podopieczni Goncalo Feio wyprowadzili dwa ciosy i pokonali 2:0 Zagłębie Lubin w 1. kolejce PKO Bank Polski Ekstraklasy.
Mecz od początku toczył się pod dyktando gospodarzy. Legioniści mogli objąć prowadzenie w 22. minucie, jednak trafienie Marca Guala nie zostało uznane z powodu spalonego. W kolejnych minutach Hiszpan miał jeszcze kilka dogodnych sytuacji bramkowych, ale nie potrafił ich wykorzystać.
W drugiej połowie optyczno-statystyczna przewaga Legii zarysowała się jeszcze wyraźniej, lecz ustawione w niskie obronie Zagłębie skutecznie odpierało ataki. Na nieszczęście Miedziowych, od 52. minuty musieli radzić sobie w dziesiątkę, po tym jak czerwoną kartką został ukarany Michał Nalepa.
Utrata podstawowego stopera początkowo nie zachwiała defensywy podopiecznych Waldemara Fornalika. Lubiński mur skruszył się dopiero w końcowych minutach. Najpierw sprzed pola karnego nie do obrony huknął Rafał Augustyniak, a w doliczonym czasie gry Luquinhas z bliskiej odległości przytomnie sfinalizował zespołową akcję.
Goncalo Feio i spółka udanie zainaugurowali marsz po mistrzostwo Polski. W drugiej kolejce będą chcieli pójść za ciosem w rywalizacji z Koroną Kielce. Zagłębie natomiast poszuka punktów w meczu z Pogonią Szczecin.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.