Warszawska Legia już myśli o następnym sezonie. Jak informuje Przegląd Sportowy, zespół ze stolicy chce ściągnąć w swoje szeregi Mateusza Klicha.
Klich przed dziewięcioma miesiącami dość niespodziewanie wykupiony został z Cracovii przez VfL Wolfsburg. Młody Polak nie zagrał od tego momentu w ani jednym, oficjalnym meczu pierwszej drużyny. Nic więc dziwnego, że piłkarz myśli o odejściu.
Zainteresowanie wyraziła Legia, która bardzo chętnie wypożyczyłaby zawodnika. Klich nie chce jednak dokonywać gwałtownych ruchów. Czeka na zakończenie rundy, bo wierzy, że wpłynie jeszcze oferta z zaplecza Bundesligi. Na powrót namawia go jednak Franciszek Smuda, który spotkał się z nim niedawno w Wolfsburgu.
– Z Mateuszem odbyliśmy ciekawą rozmowę. Spotkałem się z nim, żeby podtrzymać go na duchu, dodać wiary. Po jego wyjeździe do Niemiec nie wszystko ułożyło się tak, jak sobie zaplanował, co wcale nie znaczy, że trzeba z niego rezygnować. Tacy zawodnicy są przyszłością polskiej piłki, nie można ich zostawić na pastwę losu – mówi Smuda.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.