Najważniejsze było dla nas odniesienie zwycięstwa i ten cel udało się zrealizować – po wygranej z Ruchem Chorzów 2:0 cieszyli się trenerzy Legii Jacek Magiera i Rafał Janas.
– Cały tydzień przed spotkaniem staraliśmy się zdejmować presję z zawodników, bo zdawaliśmy sobie sprawę, że stawką meczu jest „sześć” punktów. W pierwszej połowie nie graliśmy do końca tak, jak chcieliśmy. Po przerwie dominowaliśmy, utrzymywaliśmy się przy piłce i zdobyliśmy dwie bramki, co nas bardzo cieszy – powiedział Rafał Janas.
– Kwestia tytułu nie jest jeszcze rozstrzygnięta. Jesteśmy na dobrej drodze do mistrzostwa, ale nie zapominajmy, że do końca rozgrywek pozostało pięć spotkań. Musimy być świadomi, że przed nami jeszcze dużo pracy. Zwycięstwa z drużynami, które zapowiadają, że do Warszawy przybywają, aby zabrać Legii pozycję lidera, budują drużynę – przyznał członek sztabu szkoleniowego stołecznego klubu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.