Legia Warszawa może zostać mistrzem Polski po 27. kolejce PKO Bank Polski Ekstraklasy. Co się musi stać, aby zespół Czesława Michniewicza przypieczętował tytuł w niedzielę?
Scenariusz jest bardzo prosty i aby Legia została mistrzem, dzisiaj musi wejść w życie pierwsza część. Wciąż matematyczne szanse na pierwsze miejsce ma Raków Częstochowa, który jeśli dzisiaj wygra, wówczas warszawianie mogą zapomnieć o świętowaniu tytułu w niedzielę.
Tylko strata punktów przez piłkarzy Marka Papszuna spowoduje, że pojawi się szansa na przypieczętowanie pierwszego miejsca. Drugim warunkiem, który musi się spełnić w najbliższych dniach, jest porażka Pogoni Szczecin w niedzielę z Wartą Poznań. Jeśli Portowcy nie przegrają, również będzie to oznaczało, że mistrza nie wyłonimy w najbliższą niedzielę.
Trzecim warunkiem, który musiałby zostać spełniony jest zwycięstwo samej Legii w Gdańsku. Starcie z Lechią jest ostatnim meczem 27. kolejki, więc drużyna Czesława Michniewicza będzie znała już wcześniejsze rozstrzygnięcia.
Przepis na mistrzostwo Legii w niedzielę:
Brak zwycięstwa Rakowa + porażka Pogoni + zwycięstwo Legii = mistrzostwo Polski Legii
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.