Jak informuje TVP Sport, Legia Warszawa nie wystosuje do Polskiego Związku Piłki Nożnej pisma z prośbą o niewyznaczanie sędziego Damiana Sylwestrzaka do pracy przy meczach wicemistrzów Polski. Klub ze stolicy ma inne plany.
W przeszłości warszawianie pisali już zażalenia na pracę Bartosza Frankowskiego, który przez rok nie był wyznaczany do meczów z udziałem Legii, ale po kilkunastu miesiącach wrócił i znowu wywołał wielkie kontrowersje. Z podobnej furtki skorzystał Lech Poznań, który poprosił PZPN, aby na razie nie oddelegowywać Pawła Raczkowskiego do spotkań Kolejorza.
Wobec Sylwestrzaka Legia takich kroków nie podejmie. Arbiter zdał sobie sprawę z powagi sytuacji i jeszcze w Gliwicach przeprosił legionistów za błąd z pierwszej połowy z pokazaniem drugiej żółtej kartki Josue.
Warszawianie podejmą inne kroki. Legia odwoła się od napomnienia dla Portugalczyka, dla którego było to czwarte żółtko w tym sezonie, które oznaczałoby pauzę w niedzielnym starciu z Górnikiem Zabrze.
Komisja Ligi zbiera się w środę i wtedy zdecyduje, czy żółta kartka zostanie anulowana. Wiele wskazuje na to, że tak właśnie się stanie.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.