31 meczów w mijającym roku kalendarzowym zaliczyła większość klubów grających w PKO BP Ekstraklasie.
Legia dominowała w 2020 roku na krajowym podwórku (fot. Piotr Kucza/400mm.pl)
Nie jest niespodzianką fakt, że najbardziej regularnie w 2020 roku punktowała Legia Warszawa. Mistrzowie Polski zdobyli 60 punktów w 31 spotkaniach, czyli mocno zbliżyli się do średniej 2pkt/mecz.
Po 53 punktów zebrały dwa kluby z województwa śląskiego – Górnik Zabrze oraz Raków Częstochowa. W przypadku Medalików jesień była znacznie lepsza od wiosny. O jedno oczko gorszy był Lech Poznań. Kolejorz nie poradził sobie z połączeniem gry na trzech frontach i za europejską przygodę zapłacił kiepską jesienią na polskim podwórku.
Najgorzej w 2020 roku radziła sobie Wisła Płock, która zgromadziła 37 punktów w 31 meczach. Gorzej radzili sobie tylko spadkowicze i beniaminkowie, którzy – co oczywiste – nie mogli zaliczyć pełnej liczby spotkań.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.