Maciej Skorża, szkoleniowiec Legii Warszawa może się uskarżać na nie lada ból głowy. Jego drużynę czeka arcyważny mecz z Ruchem Chorzów, a sytuacja kadrowa Wojskowych, jest delikatnie mówiąc, nie do pozazdroszczenia.
Wiadomo, że przeciwko Niebieskim na pewno nie zagrają Janusz Gol, Jakub Rzeźniczak i Artur Jędrzejczyk. Wszystko za sprawą kartek, które utrzymali podczas piątkowego starcia z Wisłą Kraków przy Reymonta.
Jakby tego było mało, problemy ze zdrowiem ma Inaki Astiz, którego zabrakło w kadrze Legii na mecz z Wisłą i nie wiadomo czy lekarze zdołają go postawić na nogi do spotkania z Ruchem. Wiadomo także, że Skorża nie będzie mógł skorzystać w najbliższą sobotę z usług Michala Hubnika.
Legia prowadzi obecnie w tabeli Ekstraklasy, jednak jej przewaga nad Ruchem wynosi już tylko jedno „oczko”. Za plecami Wojskowych czają się także ekipy Śląska Wrocław, Korony Kielce i całkiem niespodziewanie Lecha Poznań.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.