Sebastian Kosa, stoper Spartaka Trnawa, znalazł się na celowniku chcącej wzmocnić szeregi obronne Legii Warszawa.
12 straconych goli w 5 meczach. Oto bilans Legii Warszawa w eliminacjach Ligi Konferencji Europy. Podopieczni Kosty Runjaicia na szczęście w tym samym czasie strzelili aż 14 bramek i są blisko awansu do fazy grupowej, lecz przy Łazienkowskiej nikt nie ma wątpliwości, że wzmocnienie szeregów obronnych to obowiązek.
W tym celu pozyskano Steve’a Kapuadiego z Wisły Płock. Niewykluczone jednak, że pod koniec okienka warszawiacy zdecydują się na jeszcze jeden transfer. Portal legionisci.com donosi, że wicemistrz Polski jest zainteresowany ściągnięciem Sebastiana Kosy ze Spartaka Trnawa.
Kosa uchodzi na Słowacji za wielki talent. Nieprzypadkowo. Chociaż ma dopiero 19 lat, zdążył już rozegrać 93 oficjalne mecze w barwach Spartaka. Jest także młodzieżowym reprezentantem naszych południowych sąsiadów U-21.
Potencjalny nowy nabytek Legii źle kojarzy się Lechowi Poznań. Kosa zagrał w obu meczach z Kolejorzem w 3. rundzie eliminacji LKE i walnie przyczynił się do jego wyeliminowania. W rewanżu to właśnie po jego podaniu Kelvin Ofori otworzył wynik spotkania.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.