Ostatnio pojawiła się informacja, że Maciej Skorża negocjuje z Legią nowy kontrakt, który ma obowiązywać do czerwca 2014 roku, a więc przez następne dwa sezony. Czy jednak taki dokument zostanie podpisany?
W obecnie obowiązującej umowie szkoleniowca – która została na chwilę wypowiedziana przed ostatnią kolejką poprzedniego sezonu przez wiceprezesa klubu Leszka Miklasa, ale tuż przed pierwszym gwizdkiem meczu kończącego rozgrywki dymisja została wycofana – jest zapis, że współpraca zostanie automatycznie przedłużona tylko w przypadku zdobycia mistrzostwa Polski. W przeciwnym razie – wygaśnie. Podczas niedawnej redakcyjnej debaty w siedzibie „Piłki Nożnej” ze strony prezesa Legii, Pawła Kosmali padła jednak zaskakująca deklaracja: – Po tym, co trener pokazał w obecnym sezonie, wolą klubu byłoby, aby stał się w Legii kimś na kształt Aleksa Fergusona i związał z Legią na wiele, wiele lat – stwierdził szef sportowej spółki z Łazienkowskiej.
Pytanie jednak, czy Kosmala – niewątpliwie zwolennik bezterminowej umowy ze Skorżą – wyraża zdanie całego zarządu, czy tylko własne, bo skądinąd wiadomo, że prezes klubu jest największym stronnikiem obecnego trenera we władzach klubu. A nie brakuje głosów, iż do niedawna był jedynym.
Na świeżo pojawiła się również inna wątpliwość. Otóż istnieje duże prawdopodobieństwo – jak dowiedziała się „PN” – że wkrótce w Legii mogą nastąpić istotne zmiany własnościowe i nie sposób wykluczyć, że ITI nie będzie chciało (mogło?) podpisywać wiosną umów, które będą skutkować na przyszły sezon.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.