Legia straciła punkty w samej końcówce. Kosztowne potknięcie
Legia Warszawa zremisowała ze Stalą Mielec, choć do pierwszej minuty doliczonego czasu gry prowadziła.
Stołeczna drużyna miała szansę zmniejszyć stratę punktową do przedstawicieli ścisłej czołówki tabeli PKO BP Ekstraklasy. Zwycięstwo dałoby jej awans na czwarte miejsce i powiększyło dorobek oczek do 31. Trzy mniej od trzeciej Jagiellonii Białystok. Cztery mniej od drugiego Rakowa Częstochowa. Siedem mniej od pierwszego Lecha Poznań.
W ostatniej chwili Stal, a konkretnie Łukasz Wolsztyński, jednak wyrównał. Zamiast czwartej lokaty Legia zajmuje więc piątą. Oprócz wspomnianych wyżej drużyn wyprzedza ją także Cracovia. Powrotowi do Warszawy towarzyszyć będzie niedosyt.
Dwa z czterech goli, które padły dziś w Mielcu, były efektem uderzeń z rzutów karnych. Jeden wykorzystał Piotr Wlazło, drugi Rafał Augustyniak. Oprócz Wolsztyńskiego tylko Ryoya Morishita trafił z gry. (MS)
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.