Nie będzie przesadą, jeśli napiszemy, że przed Legią Warszawa jeden z najważniejszych meczów sezonu. Dzisiaj stołeczny zespół zmierzy się w starciu rewanżowym II rundy eliminacyjnej Ligi Mistrzów z St Patrick’s Athletic. Ewentualna porażka wywoła prawdziwe trzęsienie ziemi w ekipie mistrza Polski.
Chyba nikt nie spodziewał się tak beznadziejnego startu sezonu w wykonaniu Legii Warszawa. W trzech spotkaniach zespół prowadzony przez Henninga Berga nie zdołał wygrać ani razu. Stołeczna ekipa przegrała w meczu o Superpuchar Polski z Zawiszą Bydgoszcz, następnie zremisowała z St Patrick’s Athletic oraz musiała uznać wyższość GKS-u Bełchatów na starcie sezonu Ekstraklasy.
Nic więc dziwnego, że na Berga spadła lawina krytyki. Norweg chyba po raz pierwszy po przyjeździe do Polski znalazł się pod takim ostrzałem i teraz musi sobie poradzić z ogromną presją. Przecież odpadnięcie z Ligi Mistrzów już na etapie II rundy eliminacyjnej byłby dla Legii katastrofą.
– Czy czuję presję związaną z meczem eliminacyjnym? Każdemu spotkaniu Legii towarzyszy presja, o czym przekonałem się już zimą, kiedy objąłem drużynę, która zajmowała pierwsze miejsce w lidze. Wiedziałem też na co się decyduję, przychodząc do Legii. Lepiej mieć presję, niż jej nie mieć – to czynnik motywujący – podkreślił Berg, którego wypowiedź zacytowała oficjalna strona klubu.
Jakim składem zagra Legia? Tego chyba nikt nie jest w stanie przewidzieć. Z pewnością Berg musi dokonać pewnych zmian, aby w końcu znaleźć optymalne zestawienie, co do tej pory mu się nie udawało. Bez wątpienia Norweg zdecyduje się na ofensywne zestawienie składu, gdyż St Patrick’s Athletic zdecyduje się na obronę korzystnego rezultatu.
W pierwszym meczu padł remis 1:1. Legia musi zaatakować i strzelić gola, aby awansować do III rundy. W przypadku bezbramkowego remisu, to irlandzki rywal wywalczy promocję. A na kolejnym etapie czeka już Celtic Glasgow.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.