Legia Warszawa uratowała sezon. Co to oznacza dla Wojskowych?
Warszawiacy po fenomenalnym spotkaniu pokonali Pogoń Szczecin 4:3 w finale Pucharu Polski. Dla Legii to nie tylko dodanie kolejnego trofeum, ale też uratowanie bieżącej kampanii.
Sytuacja w potyczce na PGE Narodowym zmieniała się jak w kalejdoskopie. Ostatecznie podopieczni trenera Goncalo Feio zdobyli o jedną bramkę więcej od Portowców i kolejny raz wznieśli trofeum za triumf w rozgrywkach krajowego pucharu.
Ta wygrana pozwoliła im awansować do następnej edycji europejskich pucharów, co na pewno było dla nich wielkim celem na ostatnie tygodnie tegorocznej kampanii. Drużyna ze stolicy powalczy w eliminacjach fazy ligowej Europa League.
Legia najprawdopodobniej rozpocznie zmagania od pierwszej rundy eliminacji Ligi Europy. Jedynie korzystny splot wydarzeń w pozostałych rywalizacjach mógłby doprowadzić do sytuacji, że z miejsca trafiliby do drugiej rundy.
Jak donosi analityk Jan Sikorski, Wojskowi na pewno będą rozstawieni na początkowym etapie eliminacji, ale wszystko wskazuje na to, że podobnie będzie także w pozostałych fazach.
Legia poprzez wygranie Pucharu Polski zakwalifikowała się do I rundy eliminacji LE.
Może zostać przesunięta do II rundy, wkrótce więcej o tym, co musi się stać, aby to miało miejsce.
Obecnie Legioniści zapewne się tym nie przejmują, bo wygrana w finałowej potyczce pozwoliła im nie spisać tego sezonu na straty i powalczyć o kolejną kampanię na Starym Kontynencie.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.