W trakcie obecnego okna transferowego Legia Warszawa jest krytykowana za pasywność. To ma się zmienić.
Legia Warszawa, poza powrotami z wypożyczeń, dokonała latem tylko jednego transferu. Wojskowi ze wszystkich stron byli krytykowani za brak aktywności na rynku.
Do sytuacji odniósł się Marcin Herra, wiceprezes Legii.
– Będą transfery, mamy na nie pieniądze. Jako zarząd, dokładnie wiemy, jaki jest etap rozmów i prowadzenia tego, by pojawiły się kolejne ruchy. Jest komunikat z naszej strony: po pierwsze, dobrzy piłkarze, którzy są istotnym wzmocnieniem. Po drugie, bardzo szanujemy kompetencje Michała Żewłakowa i Frediego Bobicia – czasami jest potrzeba, by się wspierali, również w procesach rozmów i negocjacji, które też są potrzebne – mówił Herra na łamach Legia.net.
Pomóc Legii w zwiększeniu aktywności ma rychłe spieniężenie Maxiego Oyedele do Strasbourga. Jednym z pierwszych ruchów po okresie apatii ma być zakup Milety Rajovicia za trzy miliony euro. (sul)
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.
Fajnie