Legia wygrywa rzutem na taśmę i wraca na fotel lidera
Sensacja wisiała w powietrzu, ale ostatecznie Legia pokonała u siebie Podbeskidzie 3:1. Piłkarze Jana Urbana oddali w tym spotkaniu 34 strzały!
Teraz najważniejsza jest liga – deklarowali zawodnicy Legii po przegranych eliminacjach do fazy grupowej Ligi Europy. Na potwierdzenie tych słów legioniści od początku meczu z Podbeskidziem starali się objąć prowadzenie, tymczasem w 13. minucie bramkę zdobyło Podbeskidzie. Piłka po strzale Adamka trafiła w poprzeczkę, ale po chwili dopadł do niej Demjan, który otworzył wynik spotkania.
Podrażnieni stratą bramki podopieczni Jana Urbana starali się jak najszybciej doprowadzić do wyrównania, ale byli niezwykle nieskuteczni. W efekcie po pierwszej połowie Podbeskidzie sensacyjnie prowadziło z Legią 1:0.
Gorąco musiało być w przerwie w szatni Legii, ponieważ zespół gospodarzy po zmianie stron całkowicie zdominował boiskowe wydarzenia. Problemem gospodarzy wciąż był jednak brak skuteczności.
Dopiero w 82 minucie do wyrównania doprowadził Michał Żyro. Młody legionista sprytnie ograł obrońców rywala, po czym umieścił futbolówkę w bramce. Cztery minuty później prowadzenie stołecznej drużynie zapewnił Dominik Furman, który kilka minut wcześniej pojawił się na placu gry w miejsce Janusza Gola. Wynik spotkania rzutem na taśmę ustalił Miroslav Radović.
Legia ostatecznie pokonała Podbeskidzie Bielsko-Biała 3:1. Piłkarze Urbana muszą jednak popracować nad skutecznością, ponieważ w przeciwnym razie mogą mieć problemy w kolejnych spotkaniach.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.