Przejdź do treści
Legia wywozi zwycięstwo z Kielc!

Polska Ekstraklasa

Legia wywozi zwycięstwo z Kielc!

Legia Warszawa po 12. minutach przegrywała w Kielcach już 2:0, ale po kapitalnej drugiej połowie i czerwonej kartce w 49. minucie dla Miguela Palanki, wygrała z Koroną 2:4. Mistrzowie Polski również kończyli mecz w dziesięciu, ponieważ dwie żółte kartki obejrzał Michał Pazdan.


Oba zespoły przystąpiły do tego spotkania w odmiennych nastrojach. Korona kompletnie zawodzi, a na dodatek w ostatnim tygodniu nastąpiła zmiana warty na stanowisku trenera. Z kolei mistrzowie Polski wygrali ostatnio w bardzo kontrowersyjnych okolicznościach z Lechem Poznań i zapewniali, że to zwycięstwo podniosło morale zespołu i pozwoli Legii złapać wiatr w żagle.

Od początku spotkania to Korona ruszyła bardzo wysoko i agresywnie do rywali. Kielczanie już w 7. minucie stworzyli znakomitą sytuację: po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, Malarz sfaulował w polu karnym Rymaniaka i sędzia Musiał nie miał wątpliwości – odgwizdał przewinienie bramkarza Legii. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Miguel Palanca, huknął w swój lewy róg i pokonał golkipera Wojskowych. Ten co prawda wyczuł jego intencje, ale strzał był na tyle mocny i precyzyjny, że Malarz nawet nie musnął piłki.

Nie minęło pięć minut, a gospodarze prowadzili już dwoma golami! Tym razem po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, piłkę głową na dalszy słupek zgrał Przybyła, a tam niepilnowany Grzelak umieścił futbolówkę w siatce – 2:0! Tak różowego scenariusza nie spodziewali się chyba nawet najwięksi fani Korony.

Legia po dwóch mocnych ciosach dopiero zaczęła się przebudzać po kwadransie. Na 16. metrze piłkę otrzymał Radović, zdołał oddać strzał, ale widowiskową paradą popisał się Małkowski, który sparował futbolówkę na rzut rożny.

Kielczanie próbowali podwyższyć prowadzenie po szybkich kontrach i strzałach z dystansu. Tego drugiego sposobu próbowali znacznie częściej, bo zauważyli, że Malarz nie jest dzisiaj pewny i odbija większość piłek przed siebie. Tak było w 20. minucie po próbie Palanki z 17. metrów, identycznie golkiper zachował się przy strzale z 30. metrów Grzelaka, a przy uderzeniu z 35. metrów Kiełba z rzutu wolnego odbił piłkę na korner.

Mistrzowie Polski nie siedli jednak na laurach i z każdą minutą osiągali przewagę na boisku. Wymieniali sporo podań, zamykali Koronę na jej połowie i zaczęli stwarzać sytuacje. W 29. minucie Wojskowi doprowadzili do wyrównania. Hamalainen dośrodkował z prawej strony, piłka trafiła do Guilherme, który przełożył dwóch obrońców i huknął z prawej nogi, a futbolówka wylądowała w siatce kielczan.

Cztery minuty później Legia mogła wyrównać. Mało aktywny Nikolić odegrał do Ofoe, ten wyprzedził Dejmka i powinien dogrywać na lewe skrzydło do niepilnowanego Radovicia, jednak postanowił sam zakończyć tę sytuację i został uprzedzony przez obrońców. 

Minutę przed zakończeniem pierwszej części spotkania znowu zrobiło się gorąco w polu karnym Legii. Kiełb dośrodkował z 45. metrów w pole karne Wojskowych, kolejną niepewną interwencją popisał się Malarz, który ledwo wypiąstkował piłkę i się przewrócił, ta trafiła na głowę do Palanki, ale jego strzał o kilkadziesiąt centymetrów minął poprzeczkę bramki Legii.


W drugiej połowie Jacek Magiera od początku zdecydował się wprowadzić Michała Kucharczyka, który zmienił Hamalainena. Już w 47. minucie Legia powinna wyrównać. Broź dograł na 12. metr do Radovicia, ten huknął z prawej nogi, ale trafił w… Nikolicia.

Od 50. minuty sprawy Koronie zaczęły się jeszcze bardziej komplikować. Drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Palanka i musiał opuścić boisko na 40. minut przed końcem spotkania.

Legia gniotła, gniotła, ale koroniarze bardzo dzielnie się bronili. Kielczanie ustawili dwie linie obrony przed własną szesnastką i starali się wybijać z rytmu legionistów.

W 57. minucie mistrzowie Polski w końcu dopięli swego. Z prawej strony przechwyt zaliczył Broź, dograł do Rzeźniczaka, ten wprowadził w pole karne Radovicia, który wycofał na 13. metr do Guilherme, ten nieczysto trafił w piłkę, która spadła pod nogi Nikolicia, a król strzelców z ubiegłego sezonu tylko dopełnił formalności.


Nie minęły cztery minuty, a Wojskowi wyszli już na prowadzenie. Świetnym dalekim podaniem popisał się Ofoe, Nikolić zgrał piłkę do Radovicia, ten wpadł w pole karne i trafił w Małkowskiego, z dobitką zdążył Prijović, który nieczysto trafił w futbolówkę, ale ta odbiła się jeszcze od Rymaniaka i znalazła się w bramce Korony.

Po objęciu prowadzenia legioniści nie dopuścili gospodarzy do głosu. Bardzo długo i cierpliwie rozgrywali piłkę, zmieniali ciężar gry z lewej strony na prawą i odwrotnie. Korona nie była w stanie się temu przeciwstawić i skupiła się tylko na przeszkadzaniu.

W 70. minucie siły na boisku się wyrównały. Michał Pazdan agresywnie zaatakował Vanję Markovicia i sędzia Musiał ukarał go drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką.

Korona złapała drugi oddech i znowu wyżej zaatakowała gości. Brakowało jednak dokładności i dobrego wykończenia. Legia jednak starała się nie oddać inicjatywy i cały czas dłużej utrzymywała się przy piłce, ale w jej grze nie było już takiego luzu jak kilka minut wcześniej.

W 76. minucie mistrzowie Polski stworzyli kolejną okazję. Ofoe dograł na lewą stronę do Radovicia, ten dośrodkował do Prijovicia, a napastnik gości z najbliższej odległości trafił prosto w Małkowskiego. To powinno być 2:4!

Serb ze szwajcarskim paszportem dobił Koronę w 83. minucie. Radović dograł z prawej strony do Prijovicia, a ten dopełnił tylko formalności i ustalił wynik spotkania na 2:4.


W pierwszej połowie Korona postawiła trudne warunki Legii. Gospodarze byli agresywni, dużo biegali i nie odpuszczali legionistom nawet na krok. Po zmianie stron i czerwonej kartce dla Palanki, kielczanie kompletnie opadli z sił, a mistrzowie Polski z uporem dążyli do wyznaczonego celu, jakim były trzy punkty. I ten cel osiągnęli. Już od dzisiaj piłkarze i sztab szkoleniowy będą skupiać się na środowej misji „Real Madryt”.

pgol, PilkaNozna.pl

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej