Dziesięć punktów przewagi na siedem kolejek przed końcem sezonu – tak wygląda sytuacja lidera PKO Bank Polski Ekstraklasy po wczorajszym starciu z wiceliderem. Kiedy zatem możemy się spodziewać, że Legia Warszawa przypieczętuje tytuł mistrzowski?
Jeśli obie drużyny w najbliższych tygodniach będą szły łeb w łeb i będą notować zwycięstwo za zwycięstwem, wówczas tytuł rozstrzygnie się po 27. kolejce, czyli w weekend 24-25 kwietnia. Wówczas Legia na wyjeździe z Lechią Gdańsk, a Pogoń pojedzie w delegację do Mielca.
Każda strata punktów przez szczecinian może jednak spowodować, że tytuł zostanie klepnięty nieco wcześniej. Oczywiście, przy założeniu, że Legia będzie robiła swoje i wygrywała mecz po meczu.
Najwcześniej Legia może zostać mistrzem Polski za dwie kolejki. Wystarczy, że drużyna Czesława Michniewicza wygra spotkania z Lechem oraz Cracovią, a Pogoń i Raków przegrają swoje starcia. Wtedy niezależnie od wyników innych meczów, warszawianie będą świętować tytuł mistrzowski po 25. kolejce.
Po trzech meczach 23. kolejki w PKO Bank Polski Ekstraklasie mamy już pięć drużyn, które straciły nawet matematyczne szanse na mistrzostwo Polski. Mowa o Podbeskidziu Bielsko-Biała, Stali Mielec, Cracovii, Wiśle Płock oraz Lechu Poznań. Za chwilę do tego grona będą dołączały kolejne drużyny.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.