Legii oberwało się od tureckiego giganta! Do gry weszła prokuratura
Choć od transferu Ernesta Muciego minęło grubo ponad rok, echa tego ruchu wciąż nie miną. Oliwy do ognia dodali władze Besiktasu, którzy zarzucają Legii, że część pieniędzy nie trafiła bezpośrednio do ich klubu.
Albańczyk od dłuższego czasu swoją karierę kontynuuje w Turcji. Dzięki zwyżkowej formie w pierwszej połowie sezonu 23-24, reprezentant kraju wypracował sobie transfer do Besiktasu. Stamtąd miał wykonać kolejny krok do wielkiej piłki.
Jednak kariera 24-latka w tureckim gigancie nie potoczyła się zbytnio po jego myśli. Ostatecznie skończyło się wypożyczeniem do Trabzonsporu blisko dwa tygodnie temu. Do transferu z Legii postanowił jeszcze wrócić prezes Besiktasu, który odsłonił kulisy odejścia Albańczyka z Warszawy, stawiające Wojskowych w bardzo złym świetle.
Turcy złożyli skargę do prokuratury za to, że znaczna część tejże transakcji została przekazana instytutom finansowym z zagranicy. Oznacza to, że Besiktas nie będzie płacić bezpośrednio klubom, tylko nieznanym, różnym źródłom.
Źródło: NTVSpor / Meczyki
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Robert
20 września, 2025 06:20
Mioduski kręci jak zwykle … Pieniądze pójdą tam gdzie zadłużona jest Legia czyli do funduszy z Luxemburga z drugiej strony ta cała piłka to nie sport a biznes , szkoda tylko baranów strzyżonych na trybunach a co gorsza tych co jakieś pieniądze stawiają u złodziei bukmacherskich pozdrawiam ekipę Sportradaru z Lixy jak tam ile milionów ukradliście ludziom ? Analizując na żywo wyniki sportowe i ustawiając mecze …
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.
Mioduski kręci jak zwykle … Pieniądze pójdą tam gdzie zadłużona jest Legia czyli do funduszy z Luxemburga z drugiej strony ta cała piłka to nie sport a biznes , szkoda tylko baranów strzyżonych na trybunach a co gorsza tych co jakieś pieniądze stawiają u złodziei bukmacherskich pozdrawiam ekipę Sportradaru z Lixy jak tam ile milionów ukradliście ludziom ? Analizując na żywo wyniki sportowe i ustawiając mecze …