Trwa
dobra passa Leicester City. Lisy odniosły trzecie z rzędu
zwycięstwo w Premier League – w sobotnim spotkaniu 29. kolejki
tych rozgrywek mistrzowie Anglii z poprzedniego sezonu wygrali 3:2 z
West Hamem na wyjeździe.
Początek
sobotniej potyczki na Stadionie Olimpijskim w Londynie należał
zdecydowanie do zespołu gości. Już w piątej minucie Leicester
wyszło na prowadzenie – Riyad Mahrez wykonał mocne dośrodkowanie
w pole karne, jednak kopniętej przez niego piłki nie dotknął już
żaden z piłkarzy. To najwyraźniej zdezorientowało bramkarza
Darrena Randolpha, który po chwili musiał wyciągać piłkę z
siatki.
Minęło
zaledwie 120 sekund, a Lisy prowadziły już 2:0. Po pomysłowo
rozegranym rzucie wolnym Marc Albrighton fantastycznie, zewnętrzną częścią stopy, dośrodkował
w szesnastkę West Hamu. Tam najwyżej wyskoczył do piłki obrońca
Robert Huth i strzałem głową z bliskiej odległości zdobył
bramkę.
Po
dwóch mocnych ciosach na samym początku spotkania gospodarze
potrzebowali trochę czasu na opanowanie sytuacji. W 20. minucie
Młoty wróciły do gry: kontaktowego gola bezpośrednio z rzutu
wolnego strzelił Argentyńczyk Manuel Lanzini.
Tymczasem
jeszcze przed przerwą goście zdobyli trzecią bramkę! Po
dośrodkowaniu z narożnika boiska w polu karnym West Hamu najlepiej
odnalazł się Jamie Vardy i mocnym strzałem z odległości kilku
metrów skierował piłkę do siatki.
Po
przerwie zespół prowadzony przez menedżera Slavena Bilicia ruszył do
odrabiania strat. West Ham stać jednak było tylko na drugiego gola.
W 63. minucie gry drużyna gospodarzy wykonywała rzut rożny.
Zacentrowana piłka trafiła na głowę Carrolla, ten zaś
błyskawicznie zgrał ją do Andre Ayewa. Pochodzący z Ghany
pomocnik nie zmarnował dobrej okazji i zmusił Kaspera Schmeichela
do kapitulacji.
Więcej
goli kibice zgromadzeni na Stadionie Olimpijskim w Londynie już nie
zobaczyli. Ostatecznie Leicester City pokonało 3:2 West Ham United.
Dla obrońców mistrzowskiego tytułu to już trzecie z rzędu
zwycięstwo w lidze angielskiej.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.