Leicester pokonuje Chelsea i wraca na fotel lidera
Leicester City się nie zatrzymuje. W ostatnim meczu 16. kolejki angielskiej ekstraklasy Lisy na własnym boisku pokonały Chelsea (2:1). Dzięki temu podopieczni Claudio Ranieriego wrócili na fotel lidera.
Jamie Vardy ma już na koncie 15 bramek
Planiści Premier League poniedziałkowe starcie zostawili kibicom na deser. Miał być on wybitnie smakowity, ponieważ na King Power Stadium rewelacja obecnego sezonu zagrać miała z rozczarowaniem rozgrywek, czyli Chelsea.
Skoro mowa o The Blues, to w ubiegłą środę gładko rozprawili się z FC Porto w Lidze Mistrzów i wyszli z grupy z pierwszego miejsca. Warto jednak wziąć pod uwagę, że na krajowych arenach szło im znacznie gorzej. Spotkanie z Lisami z pewnością spędzało piłkarzom Jose Mourinho sen z powiek, tym bardziej, że od początku rozgrywek poddawani byli nieustannej krytyce.
Pierwszego gola poniedziałkowego wieczoru poprzedziła szybka gra, a także dwie kontuzje. Już po kwadransie boisko musiał opuścić Daniel Drinkwater, natomiast po dwóch – Eden Hazard. Niewiele po tym, jak spotkanie zakończyło się dla Belga, wynik otworzył niezawodny Jamie Vardy. Anglik świetnie wybiegł zza pleców Johna Terry’ego i po dośrodkowaniu Riyada Mahreza pokonał Thibauta Courtoisa.
Druga część gry nie była dla The Blues lepsza. Już trzy minuty po zmianie stron gospodarze podwyższyli prowadzenie, i to w iście cudowny sposób. Piłkę w polu karnym opanował Mahrez, zatańczył z obrońcami Chelsea i świetnie uderzył po długim rogu. Courtois nie miał żadnych szans na obronę.
Na King Power Stadium więcej wychodziło gospodarzom, ale nie znaczy to, że gracze Mourinho nie mogli nawiązać walki. W 62. minucie znakomitą sytuację zmarnował Diego Costa. Trzeba jednak przyznać, że w bramce świetnie zachował się Kasper Schmeichel. Wreszcie The Blues strzelili gola honorowego, a miało to miejsce na kwadrans przed końcem. Pedro dośrodkował w pole karne Lisów, a tam zaczaił się Loic Remy, który strzałem głową pokonał golkipera gospodarzy.
Kibicom mogło się wydawać, że po tym trafieniu goście ruszą do ataków, by wywalczyć chociaż jeden punkt. Jednak to Leicester City był bliżej podwyższenia wyniku niż Chelsea wyrównania. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wygraną gospodarzy (2:1).
Cały mecz z ławki rezerwowych obserwował Marcin Wasilewski.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.