Śląsk Wrocław jest liderem Ekstraklasy i tylko katastrofa może sprawić, aby z tej pozycji spadł przed zimową przerwą. Podopieczni Oresta Lenczyka w niedzielę zagrają ze słabiutkim Łódzkim Klubem Sportowym.
Od momentu odejścia Michała Probierza beniaminek Ekstraklasy jest kompletnie rozbity. W czterech spotkaniach ŁKS zdobył zaledwie jeden punkt tracąc średnio po trzy gole na mecz.
– Jesteśmy przed ostatnim meczem tego roku, drugim spotkaniem rundy wiosennej. Po nieudanym w sensie wyniku starciu z Wisłą Kraków, bardzo nam zależało, żeby w Zabrzu i Łodzi zapunktować. Myślimy już o pierwszych grach wiosną, z Ruchem Chorzów i Legią Warszawa, na które chcemy przyciągnąć jak najwięcej kibiców na nasz nowy stadion. Mamy też nadzieję, że rundę wiosenną rozpoczniemy pełną parą z jeszcze lepszą grą – zapowiedział Orest Lenczyk, trener Śląska.
Doświadczony szkoleniowiec z dużym szacunkiem podchodzi do teoretycznie słabszego rywala. – W Łodzi jest wielu piłkarzy z nazwiskami, które kiedyś coś znaczyły dla reprezentacji. Jedyną niewiadomą jest to, jak ci zawodnicy zagrają, tym bardziej po nieudanym spotkaniu w Poznaniu. Lech nie grał aż tak dobrze, a ŁKS tak źle, by ten pojedynek zakończył się takim wynikiem. Analizujemy mecze łódzkiego zespołu i widzimy, że co najmniej kilkukrotnie – jeszcze za poprzedniego trenera – drużyna była skonsolidowana i stwarzała sobie sytuacje. Marek Saganowski i Marcin Mięciel, podparci Marcinem Kaczmarkiem i Sebastianem Szałachowskim, tworzą jakość ofensywną w tej drużynie. Oczywiście ilość straconych bramek przez ten zespół świadczy, że mają problemy z obroną, ale obecnie my nie jesteśmy w ataku podparci napastnikami, by jechać do Łodzi i być absolutnie przekonanym, że będziemy groźni w ofensywie – zakończył Lenczyk.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.