Lenczyk chciał łatać dziury odstrzelonym Celebanem…
… ale piłkarz, który nie był w stanie porozumieć się z klubem w kwestii zarobków grzecznie trenerowi odmówił. Wszystko wskazuje na to, że Śląsk do walki o Ligę Mistrzów przystąpi rozbity.
– Mogę powiedzieć tylko tyle, że rozmowa z trenerem była sympatyczna. Podjąłem jednak decyzję, że chcę spróbować sił za granicą – mówi wychowanek Pogoni Szczecin. Celebanowi chodzi przede wszystkim o pieniądze. Po zakończeniu sezonu zażyczył sobie podwyżki. Od nowej rundy chciał zarabiać 20 tysięcy euro miesięcznie, czyli trzy razy więcej, niż dotychczas. Członkowie zarządu słysząc takie wymagania o mało nie pospadali z krzeseł. Chwilę później odmówili obrońcy.
Na zgrupowanie do Spały pojechali więc tylko ci zawodnicy, którzy mają dogadane kwestie formalne z klubem. Celebanowi kończy się wraz z 30 czerwca umowa, która nie zostanie przedłużona.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.