Bardzo dobra postawa Śląska Wrocław w obecnym sezonie nie mogła przejść bez echa w gronie akcjonariuszy klubu. Zamierzają oni przekazać trenerowi Orestowi Lenczykowi stosowne pieniądze na transfery. Mówi się nawet o 3 milionach złotych od każdej ze stron.
– W ciągu minionego roku obaj udziałowcy, czyli Zygmunt Solorz i miasto Wrocław, przekazali pieniądze nie tylko na bieżące funkcjonowanie spółki, ale także na wydatki związane z pozyskiwaniem nowych zawodników. Z obu stron do klubu trafiło po 3 miliony złotych – zdradził jeden z członków zarządu klubu.
– Przypuszczalnie ten manewr zostanie powtórzony i Śląsk dostanie na wzmocnienia podobne pieniądze. W jakiej formie? Chcielibyśmy, żeby było to przeprowadzone przez kolejne podwyższenie kapitału akcyjnego – czytamy dalej.
Oprócz przeznaczenia funduszy na transfery, wicemistrzowie Polski muszą zatroszczyć się o swoją obecną kadrę. Aż dziewięciu piłkarzom wraz z końcem obecnego sezonu kończą się kontrakty i ich przedłużenie jest jednym z priorytetów Śląska. W gronie tym są m.in. Piotr Celeban i Łukasz Madej.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.