– Wszystkie drużyny, które mogliśmy wylosować w tej fazie, byłyby trudnymi przeciwnikami dla naszych piłkarzy, ale Hannover to z pewnością atrakcyjny rywal dla klubu. Nasi kibice będą mogli zobaczyć jedną z najlepszych ekip Bundesligi – powiedział Orest Lenczyk tuż po losowaniu par IV rundy eliminacji Ligi Europy.
Opiekun mistrzów Polski doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że jego drużyna trafiła na trudnego rywala i już zapowiada, że podczas przygotowań do bojów z Hannoverem szczególną uwagę poświęci grze w defensywie. – Liczę na to, że do tego czasu Tomasz Jodłowiec lepiej zgra się z zespołem, a także obrońcy zapomną o czasami niefrasobliwej grze w defensywie, bo na takie błędy w konfrontacji z zespołem z Bundesligi pozwolić sobie nie można – powiedział.
– W tej chwili nie myślimy o wyeliminowaniu Niemców, ale o bardzo dobrym przygotowaniu się do pierwszego spotkania. Nie narzekamy na nadmiar szczęścia, bo od pewnego czasu go zwyczajnie nie mamy. Po ostatnich meczach dotknęła nas totalna krytyka. W takiej atmosferze oczywiście trudno pracować i utrzymywać drużynę w dobrej formie psychofizycznej – dodał Lenczyk.
– Przed nami Superpuchar w Warszawie, następnie inauguracja ligi w Łodzi i po tych meczach postawimy na jedenastkę, którą wystawimy przeciwko Hannoverowi – zakończył.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.