– W niedzielę najważniejszy będzie wynik i musimy o tym pamiętać od pierwszej do ostatniej minuty – mówi trener Śląska Wrocław – Orest Lenczyk przed meczem z Cracovią.
– Jesteśmy w sytuacji, w której musimy postawić na nogi to, co się zachwiało. Zawsze po porażkach nadszarpnięty jest układ nerwowy, czasem nie panuje się nad tym, co się mówi. Z pewnością popełniliśmy błędy, ale uważam, że nie są one tak duże, byśmy sobie z nimi nie poradzili – ocenił Lenczyk.
– Ostatnie doniesienia medialne zbulwersowały mnie. Rozumiem niektórych zawodników, że są zaskoczeni, nawet obrażeni. Ale rozumiem również drużynę, która staje w obronie każdego piłkarza i chciałaby, żeby nawet rany rozdrapywać w szatni, a nie na zewnątrz. Sobotnią odprawę przedmeczową poświęcę właśnie temu tematowi, nie dociekając źródła, skąd to wszystko wyszło, bo uważam, że jest to najmniej ważne, a najważniejsza jest drużyna i klub – stwierdził szkoleniowiec wicemistrza Polski.
Po naszych niepowodzeniach w ostatnich meczach, jak i stracie kilku zawodników, najbliższy mecz z Cracovią jest szansą dla tych graczy, którzy uzupełnią nasz skład. To będzie mecz umiejętności, zaangażowania i formy poszczególnych zawodników, ale wiadomo, że najważniejszą kwestią będzie wynik i musimy o tym pamiętać od pierwszej do ostatniej minuty – mówił Orest Lenczyk.
Śląsk zagra z Cracovią w niedzielę we Wrocławiu. Początek spotkania o godzinie 14:30.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.