Śląsk Wrocław odniósł pierwsze zwycięstwo w tym sezonie ligowym, jednak Orest Lenczyk wcale nie był zadowolony z postawy swoich piłkarzy. Jego zdaniem, zwycięstwo nad Koroną Kielce powinno być o wiele bardziej okazałe. Śląsk w końcu wygrał! Korona kończyła w „dziewiątkę” – KLIKNIJ!
Mistrzowie Polski wygrali z żółto-czerwonymi 2:0, ale od 42. minuty grali z przewagą dwóch zawodników. Nie udało się tego przełożyć na kolejne trafienia i wyższe zwycięstwo. – Trudno w tej chwili chwalić, że zagraliśmy na zero z tyłu, tym bardziej, że są wątpliwości czy Korona nie strzeliła tej bramki poprawnie. W ataku powinniśmy stworzyć sobie więcej okazji, a jeśli nie więcej, to powinniśmy być skuteczniejsi – powiedział Lenczyk.
– Dzisiejszy mecz z pewnością miał duże znaczenie dla zespołu Śląska, ponieważ graliśmy z drużyną walczącą, która chciała zrehabilitować się za nieudany mecz przed tygodniem – kontynuował opiekun Śląska.
– Chcieliśmy wygrać wyżej, ale brakowało ostatniego podania, a ponadto było ciężko przy takiej obronie rywali. Kielczanie tylko czekali na to, by wyprowadzić kontrę, wywalczyć rzut wolny i szukać swojej szansy na kontaktowego gola – zakończył Lenczyk.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.